Lider Konfederacji Sławomir Mentzen złożył oświadczenie majątkowe. Dokument ujawnia skalę fortuny, która w ciągu jednego roku urosła ponad pięciokrotnie — z 8,5 miliona do ponad 46 mln złotych. To jeden z największych skoków majątkowych wśród wszystkich parlamentarzystów w historii polskiego Sejmu. Na czym w tak ekspresowym tempie wzbogadził się o tak gigantyczne aktywa?
Polityk, który nazywa własne państwo "złodziejem", a podatki, które zwykły obywatel RP musi sumiennie płacić traktuje jako "rabunek" zarabia potężne pieniądze na doradzaniu bogaczom, jak unikać płacenia fiskusowi poprzez tzw. optymalizacje podatkową.
Najbardziej spektakularną pozycją w oświadczeniu są kryptowaluty. Mentzen ujawnił bitcoiny warte niemal 13 milionów złotych — sam wzrost kursu BTC w 2024 roku przełożył się na wielomilionowy przyrost majątku bez sprzedaży ani jednej monety.
Do tego dom, mieszkanie i kredyt hipoteczny z pozostałą kwotą 311 tysięcy złotych do spłaty. W garażu stoją Mercedes Coupe Klasy E wyceniony na 300 tysięcy złotych i Volvo XC90 za 340 tysięcy złotych.
Serce majątku lidera Konfederacji stanowi Fundacja Rodzinna Mentzen, która dysponuje środkami pieniężnymi przekraczającymi 6,7 miliona złotych oraz akcjami Mentzen SA o wartości ponad 25 milionów złotych. W 2024 roku poseł otrzymał z własnej fundacji świadczenie w wysokości 3 milionów złotych. Do tego doszły 470 tysięcy złotych z działalności gospodarczej i 200 tysięcy złotych z tytułu udziału w spółce komandytowej. Łączna wartość zasobów finansowych Mentzena i jego Fundacji Rodzinnej wynosi ponad 46 milionów złotych.
Warto przypomnieć, że Mentzen z zawodu jest doradcą podatkowym. Człowiek, który zbudował markę na haśle „nie płać podatków", sam skonstruował strukturę prawno-finansową, która pozwala kumulować majątek w fundacji rodzinnej — instrumencie dostępnym w Polsce od 2023 roku i oferującym istotne korzyści podatkowe przy przekazywaniu aktywów.
Majątek Mentzena rośnie w tempie, które trudno ignorować w kontekście jego przekazu politycznego. Z sejmowej mównicy lider Konfederacji regularnie przekonuje, że podatki są formą przemocy, a państwo systematycznie okrada obywateli. Tymczasem jego własne dochody za 2024 rok przekroczyły łącznie 3,67 miliona złotych — i to wyłącznie z tytułów ujawnionych w oświadczeniu majątkowym.
To nie zarzut wobec przedsiębiorczości ani zamożności. Budowanie firmy i pomnażanie majątku to rzeczy jak najbardziej legalne. Pytanie dotyczy czegoś innego — wiarygodności narracji politycznej głoszonej przez człowieka, który w systemie, który publicznie krytykuje, radzi sobie wyjątkowo dobrze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze