Reklama

Wojna w Konfederacji? Bosak ostro uderza w Mentzena za słowa o generale Kukule


Wewnętrzne napięcia w Konfederacji po raz kolejny wyszły na światło dzienne, ale tym razem skala sporu jest wyjątkowa nawet jak na ugrupowanie od lat targane rywalizacją dwóch frakcji. Ostre słowa Krzysztofa Bosaka pod adresem Sławomira Mentzena wywołały polityczne trzęsienie ziemi w partii i uruchomiły falę komentarzy także wewnątrz samego środowiska narodowego. Punktem zapalnym stała się wypowiedź Mentzena dotycząca szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesława Kukuły.


Lider liberalnego skrzydła Konfederacji podczas spotkania z wyborcami stwierdził, że generał jest „nienormalny” i „nie ma kompetencji, żeby być kapralem”. Słowa te wywołały natychmiastową reakcję polityków różnych ugrupowań, ale największe poruszenie wzbudziło stanowisko samego Krzysztofa Bosaka.

Szef narodowej części Konfederacji publicznie nazwał wypowiedź Mentzena „obraźliwą i niezgodną z prawdą”. To pierwszy tak wyraźny i bezpośredni atak jednego lidera Konfederacji na drugiego. W partii nikt nie ma wątpliwości, że granica została przekroczona.

Reklama

Narodowcy coraz bardziej zirytowani Mentzenem

Politycy związani z narodowym skrzydłem ugrupowania nie kryją irytacji stylem działania Sławomira Mentzena. W nieoficjalnych rozmowach podkreślają, że można krytykować Ministerstwo Obrony Narodowej czy decyzje wojskowych, ale — jak mówią — „takie wypowiedzi w stosunku do wojskowych po prostu nie przystoją”.

Jeden z działaczy Konfederacji przyznaje wprost: „Zobaczymy, czy Sławek się obrazi. Mamy nadzieję, że przyjmie krytykę”. Jeszcze mocniejsze słowa padły pod adresem otoczenia Mentzena. Narodowcy twierdzą, że ogromny wpływ na polityka ma Jacek Hoga, prezes Fundacji Ad Arma i doradca ds. wojskowości.

Reklama

— „W wypowiedziach Sławka pobrzmiewają opinie Jacka Hogi, którego nikt nie traktuje poważnie” — mówi jeden z polityków związanych z Bosakiem.

W partii coraz częściej pojawia się też zarzut, że Mentzen buduje swój wizerunek głównie pod media społecznościowe i polityczne zasięgi. Narodowcy podkreślają, że sami regularnie uczestniczą w pracach komisji obrony i wizytacjach wojskowych jednostek, podczas gdy lider Nowej Nadziei ma być w tych działaniach praktycznie nieobecny.

— „Niech pan zapyta, ile razy na komisję obrony przyszedł Mentzen czy jego ludzie? Zero” — słyszymy od jednego z rozmówców.

Reklama

Narastający kryzys między Bosakiem a Mentzenem

Choć napięcia w Konfederacji istnieją od dawna, obecny konflikt ma znacznie poważniejszy charakter. W partii coraz częściej mówi się o dwóch zupełnie różnych wizjach polityki i prowadzenia ugrupowania.

W czasie kampanii prezydenckiej narodowcy mieli pretensje do Mentzena, że otoczył się wyłącznie ludźmi ze swojego środowiska i ignorował głosy drugiej frakcji. Duże emocje wywołało także spotkanie lidera Konfederacji z politykami Platformy Obywatelskiej w jego pubie między pierwszą a drugą turą wyborów.

Reklama

— „Sławek nie rozumie emocji naszych wyborców, nie rozumie pewnych symboli” — mówili wtedy politycy narodowego skrzydła.

Kolejnym punktem zapalnym były prawybory prezydenckie, których Mentzen nie chciał organizować z udziałem Grzegorza Brauna. Po wyborach, w których Braun osiągnął wynik przekraczający 6 proc., część działaczy uznała, że lider Nowej Nadziei błędnie ocenił sytuację.

W partii coraz częściej pojawiają się też głosy, że Bosak jest postrzegany jako polityk bardziej merytoryczny i przewidywalny, podczas gdy Mentzen funkcjonuje przede wszystkim jako sprawny influencer polityczny.

Reklama

Konfederacja przed próbą sił

Mimo coraz ostrzejszych sporów politycy obu frakcji oficjalnie przekonują, że rozłam nie jest dziś realnym scenariuszem. W tle pozostają jednak wyraźne podziały dotyczące strategii, stylu prowadzenia kampanii i kierunku rozwoju ugrupowania.

Po usunięciu Grzegorza Brauna z Konfederacji oba skrzydła zawarły nieformalny rozejm i podzieliły wpływy w Radzie Liderów oraz miejsca na listach wyborczych. Coraz częściej słychać jednak, że zawieszenie broni może okazać się jedynie tymczasowe.

Szczególnie że coraz więcej działaczy narodowych otwarcie daje do zrozumienia, iż cierpliwość wobec Mentzena zaczyna się kończyć.

Reklama

— „Nie ma sensu całe życie niańczyć Sławka” — mówi jeden z polityków Konfederacji.

Na razie oba skrzydła wiedzą, że wspólny start daje im większe szanse w walce z Prawem i Sprawiedliwością oraz Koalicją Obywatelską.

Źródło: Onet / checkPRESS Aktualizacja: 07/05/2026 09:42
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości