Reklama

Mentzen zatrzymany w Londynie — „prewencyjna cenzura polityczna"


Poseł i lider Konfederacji Sławomir Mentzen przez ponad trzy godziny był zatrzymany na londyńskim lotnisku podczas odprawy paszportowej. Przyleciał z rodziną na prywatny weekendowy wyjazd. Wrażeniami z całego zdarzenia podzielił się na swoim oficjalnym profilu w serwisie X.


Znany z eurosceptyznych poglądów zwolennik Polexitu na własnej skórze przekonał się jak działa system, którego rozwiązania chciałby przeszczepić do polskich przepisów. Czy Mentzen zmieni swoje podejście do Unii Europejskiej i doceni, że jest obywatelem państwa, będącego członkiem Wspólnoty?

Trzy godziny bez wyjaśnień

Wszystko zaczęło się rutynowo — odprawa paszportowa, chwilowe zatrzymanie do wyjaśnienia. Funkcjonariusze zapewniali, że potrwa to krótko. Dla pozostałych zatrzymanych rzeczywiście tak było. Mentzen czekał znacznie dłużej.

Reklama

Jak opisał poseł, przez pierwszą godzinę nikt nie udzielił mu żadnych informacji. Siedział w poczekalni, obserwując, jak kolejni zatrzymani — głównie przybysze z Bliskiego Wschodu — są odprawiani po krótkich rozmowach z funkcjonariuszami. On sam pozostawał bez kontaktu ze służbami.

„Po godzinie funkcjonariusz przyszedł i zapytał się mnie, czy wiem o co chodzi i czy mnie to już wcześniej spotkało. Odpowiedziałem, że nie. Na co on, że też nie wie z czym jest problem."— Sławomir Mentzen, wpis na platformie X

Jak relacjonuje Mentzen, funkcjonariusz wyjaśnił mu, że jakaś bliżej nieokreślona organizacja oznaczyła go w systemie i służby graniczne są zobowiązane go zatrzymać — nie wiedząc ani dlaczego, ani nawet kto konkretnie zgłosił zastrzeżenia. Sprawę miał wyjaśnić mail wysłany do nieujawnionej instytucji.

Reklama

Pytania o poglądy i plany polityczne

W drugiej godzinie zatrzymania Mentzen został poproszony o odpowiedź na pytania — jak twierdzi, w imieniu tej samej anonimowej organizacji. Funkcjonariuszka dopytywała o cel wizyty, miejsce noclegu oraz plany na pobyt.

„Funkcjonariuszka dopytała, czy zamierzam uczestniczyć w jakichś wydarzeniach i na nich przemawiać. Wyglądała na niedowierzającą, gdy odpowiedziałem, że nie. Przyleciałem po prostu prywatnie z rodziną na weekend."— Sławomir Mentzen, wpis na platformie X

Poseł przyznał, że kierunek pytań nie był dla niego zaskoczeniem. Przypomniał, że podobne problemy z wjazdem do Wielkiej Brytanii mieli przed nim Rafał Ziemkiewicz i Janusz Korwin-Mikke — obaj publicyści i politycy związani z prawą stroną sceny politycznej.

Sytuację komentowali nawet sami strażnicy pilnujący Mentzena. Jak opisuje poseł, w połowie trzeciej godziny zaczęli dopytywać, kim jest i skąd przyleciał — nie mogąc uwierzyć, że chodzi o polskiego polityka prywatnie odwiedzającego Londyn. Mentzen zaznaczył, że był jedynym zatrzymanym w tym czasie obywatelem europejskim.

Reklama

Zwolniony bez wyjaśnień

Po ponad trzech godzinach służby graniczne oddały Mentzenie paszport i poinformowały, że może wjechać do kraju. Bez słowa wyjaśnienia — ani kto inicjował zatrzymanie, ani z jakiego powodu.

„Bez żadnych wyjaśnień, kto i dlaczego nie chciał, żebym mógł wjechać do Wielkiej Brytanii. Zmarnowali mi dzień z rodziną w Londynie i nie dowiedziałem się nawet o co chodzi."— Sławomir Mentzen, wpis na platformie X

Mentzen ocenił całe zdarzenie jako dowód na to, że brytyjskie służby graniczne stosują prewencyjną cenzurę polityczną — zatrzymując osoby nie za to, co zrobiły, lecz za to, co mogłyby powiedzieć.

„Państwo totalitarne" — ostra ocena posła

W swoim wpisie Mentzen nie pozostawił złudzeń co do tego, jak ocenia zachowanie brytyjskich służb. Użył mocnych słów, a całą sytuację osadził w szerszym kontekście ograniczania wolności słowa na Wyspach.

Reklama
„Wielka Brytania jest państwem totalitarnym. Prawdopodobnie, gdybym miał w planach jakieś publiczne spotkanie, nie wpuściliby mnie. Ktoś uznał, że prewencyjnie należy odmówić mi wjazdu do kraju, bo możliwe, że powiem coś, czego nie powinno się tu mówić."— Sławomir Mentzen, wpis na platformie X

Brytyjskie służby graniczne ani rząd Zjednoczonego Królestwa nie skomentowały publicznie sprawy. Nie wiadomo, która organizacja oznaczyła Mentzena w systemie ani jakie były formalne podstawy trzygodzinnego zatrzymania polskiego posła.

Źródło: PAP / checkPRESS Aktualizacja: 10/05/2026 08:33
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Alf - niezalogowany 2026-05-08 20:07:18

    Pokazali menzenowi gdzie jest jego miejsce. Przecież to nie jest polskie nazwisko.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • nik - niezalogowany 2026-05-09 01:18:21

    Bo to niemiec Brat jego dziadla byl oficerm niemieckim,kory mordowal polakow,a sam Mentzen to wyznawca Stalina.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bibi - niezalogowany 2026-05-08 20:36:57

    B. dobrze a czego tam pojechał, niech jedzie na wschód do wałodzi, tam jego miejsce

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości