Kierowcy znów zapłacą więcej przy dystrybutorach. W piątek ceny maksymalne paliw wzrosły względem poprzedniego dnia. Litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,03 zł, benzyny 98 – 6,62 zł, a oleju napędowego – 6,79 zł. Jeszcze dzień wcześniej stawki były niższe: odpowiednio 5,97 zł, 6,56 zł i 6,71 zł.
Najważniejsza zmiana to zauważalny, choć niewielki wzrost cen wszystkich podstawowych paliw, który odczują zarówno kierowcy indywidualni, jak i firmy transportowe.
Obecne stawki nadal pozostają niższe niż na początku obowiązywania regulacji. 31 marca, gdy wprowadzono ceny maksymalne, litr benzyny 95 kosztował 6,16 zł, benzyny 98 – 6,76 zł, a oleju napędowego aż 7,60 zł.
Od tego momentu rynek notował spadki, które dawały chwilową ulgę kierowcom. Dzisiejsze podwyżki nie oznaczają powrotu do najwyższych poziomów, ale pokazują, że stabilizacja cen wciąż pozostaje krucha.
Mechanizm regulacji cen działa według jasno określonych zasad. Ministerstwo energii publikuje codziennie w dni robocze obwieszczenia określające maksymalne stawki. Nowe ceny zaczynają obowiązywać od następnego dnia po ogłoszeniu w Monitorze Polskim.
Sprzedaż paliwa powyżej ustalonego limitu grozi karą nawet do 1 mln zł, a nadzór nad przestrzeganiem przepisów sprawuje Krajowa Administracja Skarbowa. Sama cena wyliczana jest na podstawie średniej ceny hurtowej, powiększonej o podatki i stałą marżę wynoszącą 30 groszy na litr.
Na końcową cenę paliwa duży wpływ mają decyzje podatkowe. Do 30 kwietnia obowiązują przepisy obniżające VAT z 23 do 8 procent oraz redukujące akcyzę.
W przypadku benzyny obniżka wynosi 29 groszy na litr, a dla oleju napędowego 28 groszy. To minimalny poziom dopuszczony przez Unię Europejską.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze