Notowania ropy naftowej na światowych rynkach wyraźnie spadły po decyzji prezydenta Donald Trump o przedłużeniu zawieszenia broni w konflikcie z Iranem. Inwestorzy odczytali ten sygnał jako chwilowe uspokojenie sytuacji geopolitycznej, co natychmiast przełożyło się na ceny surowca.
Baryłka ropy West Texas Intermediate na giełdzie NYMEX spadła do poziomu 88,46 dolarów, natomiast Brent na londyńskiej ICE była wyceniana na 97,57 dolarów za baryłkę. Najważniejsze jest to, że rynek pozostaje wyjątkowo wrażliwy na każdy sygnał polityczny z regionu Bliskiego Wschodu.
Amerykański prezydent ogłosił, że zawieszenie działań zbrojnych zostanie utrzymane do czasu przedstawienia przez Iran nowej propozycji zakończenia konfliktu. Jednocześnie nie zdecydował się na całkowite złagodzenie presji.
„W związku z faktem, że rząd Iranu jest poważnie podzielony (…) poproszono nas o wstrzymanie ataku na Iran” – napisał Donald Trump, odnosząc się do apelu zagranicznych partnerów.
Dodał także:
„Dlatego przedłużę zawieszenie broni do czasu przedstawienia ich propozycji i zakończenia rozmów”.
Najistotniejsze jest to, że mimo rozejmu utrzymana zostaje blokada morska Iranu, a amerykańskie siły pozostają w gotowości. To sprawia, że sytuacja na rynku energii nadal jest napięta i niepewna.
Ostatnie miesiące pokazały, jak dynamicznie zmieniają się ceny ropy. Jeszcze na początku roku baryłka kosztowała mniej niż 60 dolarów, by w marcu osiągnąć poziom blisko 120 dolarów.
Najważniejsze jest to, że te wahania bezpośrednio przekładają się na ceny paliw. W Stanach Zjednoczonych średnia cena benzyny wynosi obecnie około 4 dolarów za galon, podczas gdy przed wybuchem konfliktu była wyraźnie niższa.
Rynek reaguje na każdy sygnał z Bliskiego Wschodu, a inwestorzy pozostają ostrożni, obserwując rozwój sytuacji politycznej i militarnej.
Podczas gdy konsumenci odczuwają skutki niestabilności, największe firmy handlujące surowcami notują rekordowe wyniki finansowe. Wśród nich są Vitol, Trafigura oraz Gunvor Group.
Najistotniejsze jest to, że zyski tych firm wynikają z bezprecedensowych zakłóceń w dostawach. Ograniczenia transportu, w tym niemal zamknięcie Cieśniny Ormuz, doprowadziły do gwałtownego wzrostu cen natychmiastowych dostaw ropy.
Jak wskazują przedstawiciele branży, marże osiągają poziomy niespotykane w historii. „Wszyscy widzieli, jak cena baryłki ropy w Dubaju wynosiła 160 USD, a paliwa lotniczego nawet przekraczała 200 USD za baryłkę” – powiedział Gary Pedersen z Gunvor Group.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze