Irański serwis sądowy Mizan poinformował w środę o wykonaniu wyroku śmierci na mężczyźnie skazanym za szpiegostwo na rzecz izraelskiego wywiadu. Stracony to Ehsan Afraszteh — 32-latek zatrzymany w 2024 roku. Sprawa od początku budziła poważne wątpliwości: według grupy obrońców praw człowieka HRANA wyrok wydano na podstawie sfabrykowanych zeznań.
Irański Sąd Najwyższy podtrzymał jednak karę śmierci, nie dając obronie żadnych szans na zmianę rozstrzygnięcia.
Organizacja HRANA, monitorująca łamanie praw człowieka w Iranie, nie ma wątpliwości: Afraszteh padł ofiarą procesu, który nie spełniał żadnych standardów rzetelnego postępowania sądowego.
Zatrzymanie w 2024 roku, błyskawiczny wyrok i jego podtrzymanie przez najwyższą instancję sądową — cały mechanizm zadziałał sprawnie i bez miejsca na obronę. To schemat, który w Iranie powtarza się coraz częściej, ilekroć władze stawiają komuś zarzut współpracy z wywiadem Izraela lub Stanów Zjednoczonych.
Przypadek Afrasztecha nie jest odosobniony. W ostatnich miesiącach wyroki śmierci za domniemaną współpracę z obcymi służbami stały się w Iranie zjawiskiem regularnym — niemal rutynowym elementem polityki bezpieczeństwa reżimu.
Każde zaostrzenie napięć z Izraelem lub USA przekłada się na falę aresztowań i procesów, w których zarzut szpiegostwa działa jak wytrych: pojemny, łatwy do udowodnienia przez służby i praktycznie niemożliwy do obalenia przez oskarżonego.
Szerszy obraz jest jeszcze bardziej niepokojący. Organizacja Iran Human Rights podaje, że od stycznia 2026 roku w Iranie wykonano wyroki śmierci na ponad 190 osobach. Liczba ta obejmuje wszystkich straconych — nie tylko tych oskarżonych o szpiegostwo. Oznacza to tempo niemal dwóch egzekucji dziennie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze