Piątkowy poranek przyniósł kolejną eskalację konfliktu, który od tygodni destabilizuje jeden z najważniejszych szlaków morskich świata. Emirackie ministerstwo obrony ogłosiło, że obrona powietrzna Zjednoczonych Emiratów Arabskich odpiera kolejny irański atak rakietowy i dronowy. To nie był odosobniony incydent — kilka godzin wcześniej w nocy doszło do bezpośredniej wymiany ognia między siłami USA a Iranem na wodach cieśniny Ormuz.
Prezydent Donald Trump przekonywał jednak, że rozejm zawarty 8 kwietnia wciąż obowiązuje.
Wersje wydarzeń z nocy są ze sobą sprzeczne w każdym szczególe. Siły zbrojne Stanów Zjednoczonych poinformowały, że odparły irańskie ataki na trzy amerykańskie okręty przechodzące przez cieśninę Ormuz i w ramach samoobrony zaatakowały irańskie porty.
Teheran odwrócił tę narrację do góry nogami — według irańskiego wojska to właśnie Ameryka jako pierwsza naruszyła rozejm, atakując irański tankowiec i porty, a uderzenie na okręty było odpowiedzią. Według Iranu jednostki amerykańskiej marynarki wojennej doznały poważnych uszkodzeń. Dowództwo USA zaprzeczyło — żaden z okrętów nie został trafiony.
Równolegle Abu Zabi poinformowało, że Iran wznowił ataki na ZEA po niemal miesiącu przerwy. Naloty wywołały pożar instalacji naftowych w portowym mieście Fudżajra. Iran zaprzeczył, jakoby ponownie uderzał w Emiraty.
Mimo nocnej wymiany ognia Trump nie ogłosił końca zawieszenia broni. Zapewnił, że trwający od 8 kwietnia rozejm w walkach z Iranem nadal obowiązuje i że jest bliski zawarcia porozumienia, które zakończyłoby wojnę rozpoczętą 28 lutego. Jednocześnie po raz kolejny zagroził wznowieniem pełnoskalowych ataków, jeżeli Teheran nie zgodzi się na szybkie odblokowanie cieśniny Ormuz.
To właśnie kontrola nad tym akwenem stała się dziś głównym punktem spornym całego konfliktu — Iran blokuje go od ponad dwóch miesięcy, skutecznie dusząc eksport ropy z państw Zatoki Perskiej.
Cieśnina Ormuz przepuszcza przez siebie około jednej piątej światowej podaży ropy naftowej. Jej blokada przez Iran trwa już ponad dwa miesiące i wywołuje coraz poważniejsze turbulencje na globalnych rynkach energii.
W ostatnich dniach napięcie gwałtownie wzrosło — informowano o wzajemnych atakach obu stron na tym akwenie, w tym irańskich uderzeniach w statki handlowe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze