Trzech pracowników Krajowej Administracji Skarbowej w Kielcach usłyszało zarzuty przekroczenia uprawnień służbowych. Śledczy z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie ustalili, że urzędnicy ujawniali informacje objęte tajemnicą służbową i skarbową, a te trafiały następnie do zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującej się wymuszaniem zwrotu wierzytelności.
Z ustaleń śledztwa wynika, że mechanizm przecieku był dobrze zorganizowany. Dwóch pracowników Pierwszego Urzędu Skarbowego w Kielcach oraz jeden pracownik Świętokrzyskiego Urzędu Celno-Skarbowego w tym mieście przekazywali informacje pochodzące z systemów Krajowej Administracji Skarbowej byłej pracownicy tego samego Pierwszego Urzędu Skarbowego.
Kobieta, dysponując tak zdobytymi danymi, przekazywała je dalej członkom grupy przestępczej, otrzymując w zamian korzyści materialne.
Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, prokurator Tomasz Ozimek, grupa, do której trafiały poufne dane, prowadziła działalność zarówno w Częstochowie, jak i w innych miejscowościach, zajmując się wymuszaniem zwrotu wierzytelności.
Śledztwo w tej sprawie prokuratura prowadzi wspólnie ze Śląskim Wydziałem Terenowym Biura Inspekcji Wewnętrznej Ministerstwa Finansów.
W toku postępowania zatrzymano trzech pracowników Krajowej Administracji Skarbowej, którym postawiono zarzuty przekroczenia uprawnień poprzez ujawnienie informacji chronionych tajemnicą służbową i skarbową.
Odmienny zarzut usłyszała była pracownica urzędu skarbowego, która, jak ustalili śledczy, nakłaniała funkcjonariuszy publicznych do przekroczenia uprawnień w celu uzyskania i przekazania dalej poufnych danych.
Prokurator Ozimek podkreślił, że wszyscy podejrzani, przesłuchani w toku śledztwa, potwierdzili ustalenia dochodzenia, składając przy tym obszerne wyjaśnienia. Wobec zatrzymanych pracowników KAS zastosowano środki zapobiegawcze w postaci zawieszenia w czynnościach służbowych, poręczenia majątkowego, dozoru policyjnego oraz zakazu opuszczania kraju.
Nieco łagodniejsze środki, w postaci poręczenia majątkowego, dozoru policji i zakazu opuszczania kraju, zastosowano wobec byłej pracownicy urzędu skarbowego, która pośredniczyła w przekazywaniu informacji.
Przestępstwa, o które oskarżeni są urzędnicy skarbowi, zagrożone są karą pozbawienia wolności do pięciu lat. Sprawa pokazuje, jak łatwo poufne dane z systemów administracji skarbowej mogą trafić w niepowołane ręce, gdy w proceder zaangażowani są sami pracownicy instytucji, które mają te informacje chronić.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze