W jednym z domów jednorodzinnych w Płocku trwają intensywne działania służb związane z zabezpieczaniem nieznanych substancji chemicznych. Znalezisko, które ujawniono na początku tygodnia, okazało się na tyle poważne, że na miejsce skierowano specjalistyczne jednostki oraz mobilne laboratoria chemiczne.
Sprawa wyszła na jaw w poniedziałek, gdy 72-letnia mieszkanka domu przy ulicy Zielonej zgłosiła policji nietypowe znalezisko. W piwnicy znajdowały się setki słoików wypełnionych substancjami o nieustalonym składzie.
Z wstępnych ustaleń wynika, że część z nich może mieć właściwości niebezpieczne, a nawet wybuchowe, co natychmiast uruchomiło procedury związane z zagrożeniem chemicznym. Kobieta wyjaśniła, że materiały należały do jej zmarłego męża, który był chemikiem i przez lata gromadził różnego rodzaju preparaty.
Na miejscu pracują obecnie trzy mobilne laboratoria chemiczne, których zadaniem jest identyfikacja i zabezpieczanie potencjalnie groźnych substancji. Specjaliści prowadzą szczegółowe oględziny całego budynku, analizując zawartość słoików oraz pobierając próbki do dalszych badań.

Dotychczas zabezpieczono około 25 litrów substancji, a każda czynność wykonywana jest z zachowaniem najwyższych standardów bezpieczeństwa. Jak podkreślają służby, proces ten jest czasochłonny i może potrwać jeszcze kilka dni.
Ze względu na potencjalne zagrożenie, podjęto decyzję o ewakuacji mieszkańców najbliższych posesji. W czasie transportu i zabezpieczania najbardziej ryzykownych materiałów, sąsiedzi musieli opuścić swoje domy.
Dla bezpieczeństwa wyłączono z ruchu fragment ulicy, a służby apelują do mieszkańców o stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy. Ewakuowani mieszkańcy mają możliwość powrotu do domów dopiero po zakończeniu najbardziej niebezpiecznych etapów działań.
Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Płocku, która wszczęła śledztwo w kierunku nielegalnego gromadzenia substancji mogących stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi oraz mienia.

W oględzinach uczestniczy biegły z zakresu chemii, który oceni charakter zabezpieczonych materiałów. Te, które zostaną uznane za niebezpieczne, zostaną zutylizowane zgodnie z obowiązującymi procedurami.
Z ustaleń wynika, że chemik mógł przechowywać substancje w piwnicy nawet przez około 20 lat. Na części słoików znajdowały się etykiety sugerujące, że ich zawartość może być szczególnie niebezpieczna.
Skala znaleziska oraz jego potencjalne właściwości sprawiają, że sprawa traktowana jest jako poważne zagrożenie, a działania służb prowadzone są z najwyższą ostrożnością.
Na ten moment nie wiadomo jeszcze, jakie dokładnie substancje znajdowały się w słoikach. Ostateczne wyniki analiz laboratoryjnych będą kluczowe dla dalszego przebiegu postępowania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze