Prokuratura planuje przeprowadzenie czynności procesowych z udziałem Roberta Bąkiewicza w charakterze podejrzanego. Jak poinformował w czwartek prokurator krajowy Dariusz Korneluk, Bąkiewicz ma zostać wezwany w celu ogłoszenia mu zarzutów oraz przesłuchania. Sprawa dotyczy wypowiedzi lidera nieformalnej inicjatywy Ruch Obrony Granic (ROG) wygłoszonych podczas październikowego wiecu zorganizowanego przez PiS. Korneluk podkreślił, że prokuratura jest już na etapie przygotowywania tej czynności i dojdzie do niej w najbliższym czasie.
O planowanych działaniach prokuratury prokurator krajowy mówił na antenie Radia Tok FM, odpowiadając na pytania dotyczące dalszego biegu postępowania w sprawie wypowiedzi Roberta Bąkiewicza.
–Mogę w tej chwili powiedzieć jedno, że czynność z udziałem pana Bąkiewicza w charakterze podejrzanego jest zaplanowana i niebawem zostanie zrealizowana – przekazał Dariusz Korneluk.
Oznacza to formalne wezwanie, ogłoszenie zarzutów, a następnie przesłuchanie Roberta Bąkiewicza jako podejrzanego.
Prokurator krajowy poinformował również, że planowane zarzuty wobec Roberta Bąkiewicza mają dotyczyć nawoływania do nienawiści.
Kluczowe jest to, że – jak zaznaczył Korneluk – Bąkiewicz ma usłyszeć zarzuty z art. 256 Kodeksu karnego.
To właśnie ten przepis ma być podstawą do postawienia zarzutów i przeprowadzenia czynności z jego udziałem.
Sprawa dotyczy wydarzeń z października ubiegłego roku. Podczas wiecu PiS, organizowanego m.in. przeciwko nielegalnej migracji oraz umowie z państwami Mercosur, Robert Bąkiewicz przemawiał publicznie wraz z członkami Ruchu Obrony Granic.
W trakcie wystąpienia towarzyszyli mu członkowie inicjatywy, którzy – według opisu sprawy – trzymali papierowe kosy bojowe. Sam Bąkiewicz odwoływał się do historycznych polskich powstań i insurekcji, mówiąc o haśle „kosy na sztorc”.
W wystąpieniu padły również mocne słowa, które stały się podstawą zainteresowania organów ścigania, m.in. o „wyrwaniu chwastów” oraz „rzucaniu napalmu”.
To właśnie te wypowiedzi mają zostać ocenione pod kątem odpowiedzialności karnej.
Po wiecu prokuratura podjęła działania z urzędu. Informowano wówczas, że sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście-Północ. Przekazywano także, że analizowano wypowiedzi pod kątem „nawoływania do zbrodni”.
Wskazywano m.in. art. 255 par. 2 Kodeksu karnego, odnoszący się do publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni.
Obecnie – zgodnie z zapowiedzią prokuratora krajowego – zarzuty mają jednak dotyczyć art. 256 KK.
Zapowiadana czynność będzie kluczowym momentem postępowania. Przesłuchanie w charakterze podejrzanego oznacza, że prokuratura uznaje, iż zebrany dotąd materiał pozwala na formalne przedstawienie zarzutów.
Najbliższe tygodnie powinny przynieść odpowiedź, jakie dokładnie zarzuty zostaną sformułowane i jaką linię obrony przyjmie Robert Bąkiewicz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze