We wtorek prezydent USA Donald Trump ponownie zaostrzył retorykę wobec Iranu, publikując dramatyczny wpis, który odbił się szerokim echem na świecie. „Tej nocy zginie cała cywilizacja i nigdy się nie odrodzi” – napisał, odnosząc się do możliwych działań militarnych wobec irańskiej infrastruktury. Jednocześnie podkreślił, że nie chce realizacji takiego scenariusza.
W swoim komunikacie zaznaczył, że sytuacja pozostaje dynamiczna i wciąż istnieje szansa na uniknięcie katastrofy. „Nie chcę, by do tego doszło, ale prawdopodobnie tak się stanie” – dodał, pozostawiając opinię publiczną w niepewności co do dalszego rozwoju wydarzeń.
W ostatnich dniach napięcie między Stanami Zjednoczonymi a Iranem znacząco wzrosło. Trump postawił Teheranowi konkretne warunki: zawarcie porozumienia dotyczącego programu nuklearnego oraz odblokowanie cieśniny Ormuz. Termin ultimatum upływa w nocy, co dodatkowo podsyca globalne obawy o eskalację konfliktu.
Prezydent USA zapowiedział, że w przypadku braku porozumienia możliwe będą zmasowane uderzenia na kluczową infrastrukturę Iranu. Wśród potencjalnych celów wymienił elektrownie, mosty oraz instalacje odsalania wody. To infrastruktura, której zniszczenie mogłoby sparaliżować funkcjonowanie całego państwa.
Podczas konferencji prasowej Trump przedstawił szczegóły możliwego scenariusza militarnego. Według jego słów, w ciągu zaledwie kilku godzin od zakończenia ultimatum możliwe byłoby przeprowadzenie operacji, która całkowicie zniszczyłaby kluczowe elementy infrastruktury Iranu.
Prezydent mówił wprost, że kraj mógłby nie podnieść się z takich strat przez dziesięciolecia, a nawet „powrócić do epoki kamienia łupanego”. Jednocześnie zbywał pytania dotyczące legalności takich działań oraz potencjalnych konsekwencji prawnych. To stanowisko budzi poważne wątpliwości wśród ekspertów prawa międzynarodowego i polityków na całym świecie.
Mimo ostrych deklaracji Trump utrzymuje, że rozmowy z Iranem nie zostały całkowicie zerwane. Jak twierdzi, negocjacje początkowo przebiegały obiecująco, jednak sytuacja uległa zmianie po sygnałach od jego najbliższych współpracowników.
W swoim wpisie zasugerował również możliwość politycznych zmian w Iranie, które mogłyby doprowadzić do przełomu. „Może wydarzy się coś rewolucyjnie wspaniałego, KTO WIE?” – napisał, podkreślając nieprzewidywalność sytuacji.
Jednocześnie przypomniał o swojej wcześniejszej decyzji o przedłużeniu ultimatum, tłumacząc ją chęcią uniknięcia działań militarnych w świątecznym okresie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze