Reklama

Bilans wypadków w Tatrach od początku roku 2026. TOPR apeluje o rozwagę


Pierwsze dni nowego roku upływają ratownikom Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego pod znakiem intensywnej pracy. Jak informuje TOPR, od początku roku pomocy udzielono już 23 osobom. Większość interwencji dotyczyła turystów, którzy w trudnych zimowych warunkach doznali urazów po poślizgnięciu lub potknięciu. Wśród zgłoszeń zdarzały się również pobłądzenia, szczególnie w wyższych partiach gór.


Ratownicy podkreślają, że obecnie w Tatrach panują wymagające warunki: pojawiają się opady śniegu, mocny wiatr, a widoczność bywa bardzo ograniczona. To połączenie znacząco utrudnia poruszanie się po szlakach oraz ocenę realnego zagrożenia w terenie.

TOPR od początku roku udzielił pomocy już 23 osobom. Najczęstsze przyczyny interwencji to urazy poślizgnięć i potknięć oraz pobłądzenia.

Najwięcej urazów w Tatrach po poślizgnięciach

Ratownicy wskazują, że największa liczba zgłoszeń dotyczy urazów powstałych na skutek upadków w terenie. W zimie nawet pozornie łatwe odcinki mogą stać się niebezpieczne – zwłaszcza przy zmrożonym śniegu, oblodzeniach i nawiewach, które utrudniają stabilne stawianie kroków.

Reklama

Wśród przypadków, które wymagały pomocy, dominowały kontuzje nóg i urazy związane z utratą równowagi. TOPR podkreśla, że w takich warunkach kluczowe jest odpowiednie wyposażenie i umiejętność poruszania się zimą.

Akcja na Rysach 5 stycznia. Uraz nogi i ewakuacja w nocy

Jedną z najbardziej wymagających interwencji była akcja ratunkowa przeprowadzona 5 stycznia na Rysach. Po zmroku ratownicy otrzymali zgłoszenie od turysty, który schodząc z Rysów w rejonie tzw. Buli doznał urazu nogi i nie był w stanie kontynuować zejścia.

Po dotarciu na miejsce ratownicy udzielili poszkodowanemu pierwszej pomocy, a następnie rozpoczęli transport w dół. Mężczyzna został opuszczony w noszach w kierunku Czarnego Stawu pod Rysami, a później zniesiony do schroniska.

Reklama

W działaniach uczestniczyło 20 ratowników, a także wykorzystano dron transportowy, co pokazuje, jak bardzo rozbudowane są dziś możliwości ratownictwa górskiego. Akcję zakończono około godziny 1 w nocy.

Akcja na Rysach trwała do godz. 1 w nocy. Wzięło w niej udział 20 ratowników, a w transporcie sprzętu pomagał dron transportowy.

Dron wspierał ratonwików TOPR

Użycie drona transportowego w akcji na Rysach pokazuje, jak technologia coraz częściej wspiera działania ratowników w górach.

W zimowych warunkach liczy się czas, siły ludzkie są ograniczone, a trudny teren może spowolnić każdy etap akcji. Dron stanowi istotne wsparcie logistyczne, szczególnie przy długich, nocnych wyprawach.

Reklama

Pobłądzenie w rejonie Ciemniaka. Turystów zlokalizował dron

Drugie zdarzenie, które wymagało interwencji TOPR, miało miejsce w sobotni wieczór. Już po zapadnięciu zmroku do centrali w Zakopanem zgłosiła się grupa czterech turystów, którzy mieli problemy z orientacją w rejonie wierzchołka Ciemniaka.

Do akcji skierowano czterech ratowników. W trakcie działań wykonano lot poszukiwawczy dronem. Jeszcze zanim ratownicy dotarli w rejon poszukiwań od strony Doliny Kościeliskiej, dron pozwolił zlokalizować turystów schodzących w rejonie Pieca.

Ostatecznie grupa została odnaleziona w rejonie Polany Upłaz, skąd ratownicy bezpiecznie sprowadzili ją do doliny. Następnie turyści zostali przewiezieni samochodem do Zakopanego.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama