Tatrzański Park Narodowy analizuje dwa oficjalne wnioski dotyczące jednorazowego oświetlenia krzyża na Giewoncie w rocznicę śmierci Jana Pawła II. Dokumenty złożyli Związek Podhalan oraz starosta tatrzański. Jak poinformował dyrektor TPN Szymon Ziobrowski, decyzja w tej sprawie ma zapaść w najbliższych tygodniach.
Wnioski pojawiły się po wydarzeniach z 2 kwietnia, kiedy to uczestnicy akcji nawiązującej do dwudziestoletniej tradycji rozświetlili krzyż o godzinie 21.37, dokładnie w godzinę śmierci papieża Polaka. W tym roku strażnicy TPN nałożyli na nich mandaty po 500 zł, argumentując to przepisami dotyczącymi ochrony przyrody.
TPN prowadzi obecnie ocenę zarówno możliwości technicznych, jak i ewentualnych konsekwencji środowiskowych. Priorytetem parku pozostaje ochrona przyrody oraz bezpieczeństwo osób przebywających w górach, co – jak podkreślił Ziobrowski – musi być uwzględnione przy każdej decyzji dotyczącej działań na terenie Tatr.

Dyrektor zaznaczył również, że ewentualne zezwolenie mogłoby mieć wpływ społeczne. Park obawia się, iż mogłoby to utrwalić praktyki zachęcające do nocnych wyjść w góry lub wywołać oczekiwania częstszego iluminowania krzyża przy okazji kolejnych świąt.
Związek Podhalan, który współtworzył tradycję jednorazowej iluminacji, podkreśla, że inicjatywa ma charakter symboliczny i duchowy. Prezes organizacji Julian Kowalczyk przypomniał, że Jan Paweł II jest patronem Związku, co – jak mówi – „zobowiązuje do pielęgnowania jego pamięci”.
Podczas wizyty papieża w Zakopanem w 1997 roku padły słowa „Brońcie krzyża”, skierowane w stronę Giewontu. Dla wielu mieszkańców Podhala krzyż jest nie tylko zabytkiem, lecz także wyrazem lokalnej tożsamości i wiary.
– To symbol naszej wiary. Chcemy podtrzymać tę dwudziestoletnią tradycję, aby w godzinę śmierci papieża oświetlić słynny krzyż. Nie wnikamy w sprawy techniczne – decyzję powinien podjąć Tatrzański Park Narodowy. Ochrona przyrody jest również bardzo ważna, dlatego liczymy na właściwe rozstrzygnięcie – zaznaczył Kowalczyk.
Krzyż na Giewoncie został wpisany do rejestru zabytków i jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Podhala. Tradycja jego jednorazowego rozświetlania narodziła się w dniu pogrzebu Jana Pawła II w 2005 r. Początkowo ochotnicy wnosili na szczyt agregat prądotwórczy i halogeny, później zastąpione mocnymi latarkami. Co roku iluminację obserwują mieszkańcy Zakopanego i turyści zgromadzeni u podnóża góry.
Decyzja TPN może przesądzić o przyszłości tej praktyki, łączącej element religijny, historyczny i lokalną tradycję.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie