Do niepokojącego zdarzenia doszło na lotnisku Kraków–Balice, gdzie funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej przeprowadzili kontrolę jednej z podróżnych. Kobieta przyleciała spoza Unii Europejskiej i – jak przekazano – przeszła przez linię „Nic do zgłoszenia”.
Mimo to została wytypowana do szczegółowej kontroli. Decyzja okazała się trafna. W jej bagażu znaleziono elementy uznawane za istotne części broni palnej, co natychmiast uruchomiło procedury przewidziane dla tego typu sytuacji.
Podczas rewizji funkcjonariusze natrafili na dwie lufy do pistoletów kalibru 9x19 Parabellum. To komponenty, które zgodnie z polskim prawem są traktowane jak broń.
Rzeczniczka szefa KAS st. asp. Justyna Pasieczyńska poinformowała:
„W trakcie rewizji jej bagażu funkcjonariusze znaleźli dwie lufy do pistoletów kalibru 9x19 Parabellum – elementy uznawane za istotne części broni palnej”.
Reklama
Znalezisko było podstawą do natychmiastowego wszczęcia dalszych czynności. Takie przedmioty nie mogą być przewożone bez odpowiednich zezwoleń, nawet jeśli stanowią jedynie część większego systemu broni.
Kobieta tłumaczyła, że nie zdawała sobie sprawy z powagi sytuacji. Jak wyjaśniła, przewoziła przedmioty na prośbę znajomego. W jej kraju – jak twierdziła – takie elementy nie podlegają tak rygorystycznym przepisom.
Podkreślała, że nie była świadoma obowiązujących w Polsce regulacji, jednak w świetle prawa brak wiedzy nie zwalnia z odpowiedzialności. Przepisy dotyczące obrotu bronią i jej częściami należą do najbardziej restrykcyjnych i są ściśle egzekwowane.
W związku z ujawnieniem nielegalnych przedmiotów kobieta usłyszała zarzut posiadania części broni palnej bez wymaganego zezwolenia. Za takie przestępstwo grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Sprawą zajmuje się obecnie policja, która prowadzi dalsze postępowanie wyjaśniające. Funkcjonariusze będą ustalać m.in. okoliczności przewozu oraz to, kto był faktycznym odbiorcą zabezpieczonych elementów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze