Prezes PiS Jarosław Kaczyński nie pozostawił wątpliwości co do swojego stanowiska wobec rynku cyfrowych aktywów. Podczas konferencji prasowej w Sejmie jasno zadeklarował: „jestem zdecydowanym zwolennikiem całkowitego zakazu kryptowalut”. Dodał też bez wahania, że „taką ustawę poprę”, jeśli tylko pojawi się w parlamencie.
To jedno z najmocniejszych stanowisk w polskiej debacie publicznej na temat kryptowalut. Kaczyński zaznaczył jednak, że w przypadku projektów częściowych będzie ostrożniejszy.
„Jeżeli to będzie ustawa częściowa, to będę musiał się jej przyjrzeć” – podkreślił, sugerując, że nie każda regulacja spełnia jego oczekiwania. W jego ocenie kluczowe jest to, czy nowe przepisy obejmą wszystkie podmioty działające na rynku.
Wypowiedzi prezesa PiS pojawiły się w kontekście narastającej afery wokół giełdy kryptowalut Zondacrypto. Jarosław Kaczyński odniósł się do tej sprawy wprost, podkreślając, że jego ugrupowanie nie miało z nią nic wspólnego.
„To wszystko działo się przez ostatnie lata pod kontrolą służb” – mówił, wskazując na odpowiedzialność obecnej władzy.
Nie zabrakło też ostrych słów pod adresem sytuacji politycznej w kraju. „Mamy tutaj w tej chwili kraj całkowitego bezprawia” – stwierdził, zapowiadając, że sprawa zostanie w przyszłości wyjaśniona. Jednocześnie zaznaczył, że obecne warunki polityczne nie sprzyjają rzetelnemu rozliczeniu afery.
W tle pozostaje śledztwo prowadzone przez Prokuratura Regionalna w Katowicach, które dotyczy podejrzenia oszustwa i prania pieniędzy. Według śledczych skala strat może przekraczać setki milionów złotych, a liczba pokrzywdzonych stale rośnie.
Kluczową rolę w całej sprawie odgrywa również decyzja prezydenta Karol Nawrocki, który dwukrotnie zawetował ustawę regulującą rynek kryptoaktywów. Dokument zakładał m.in. zwiększenie uprawnień Komisja Nadzoru Finansowego, w tym możliwość wstrzymywania ofert kryptowalut.
Rząd Donald Tusk próbował przeforsować ustawę mimo sprzeciwu głowy państwa, jednak Sejm nie zdołał odrzucić prezydenckiego weta. Premier w trakcie debat sugerował, że działalność Zondacrypto mogła mieć powiązania z zagranicznymi strukturami przestępczymi, co dodatkowo zaostrzyło spór polityczny.
Z kolei prezydent Nawrocki odpierał zarzuty, wskazując na opieszałość rządu. Jego zdaniem instytucje państwowe miały wystarczająco dużo czasu, by zareagować wcześniej i zapobiec potencjalnym nadużyciom.
Spór o kryptowaluty w Polsce przestał być wyłącznie debatą gospodarczą – stał się elementem ostrej walki politycznej. Wypowiedzi Jarosław Kaczyński wpisują się w rosnącą nieufność wobec tego rynku. „Przyjdzie czas na to, że ta afera będzie wyjaśniona” – zapowiedział, nie ukrywając przekonania o konieczności rozliczeń.
Jednocześnie stanowisko prezesa PiS o całkowitym zakazie kryptowalut może wywołać szeroką dyskusję – zarówno wśród polityków, jak i inwestorów. W obliczu unijnych regulacji i globalnego rozwoju rynku cyfrowych aktywów taka propozycja oznaczałaby radykalną zmianę kierunku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze