Wspólna akcja funkcjonariuszy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej oraz policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi doprowadziła do rozbicia zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się nielegalnym przerzutem cudzoziemców przez granicę Polski. Zatrzymano sześciu obywateli Ukrainy, którzy – według śledczych – pomagali głównie obywatelom Wietnamu w nielegalnym przekraczaniu granicy.
Wszystkim podejrzanym grozi kara nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności, a sąd zdecydował już o ich tymczasowym aresztowaniu.
Sprawa rozpoczęła się od działań operacyjnych prowadzonych przez funkcjonariuszy Straży Granicznej z placówki w Lubaczowie oraz policjantów specjalizujących się w zwalczaniu handlu ludźmi. Ich praca była nadzorowana przez Prokuratura Okręgowa w Łodzi.
Przełom nastąpił 4 lutego 2025 roku na trasie S1 w kierunku Bielska-Białej. To właśnie tam zatrzymano pierwszy samochód, który wzbudził podejrzenia śledczych.
Jak relacjonował rzecznik BiOSG, Piotr Zakielarz:
„Śledczy wytypowali tam do kontroli jeden samochód. Za kierownicą siedział 42-letni obywatel Ukrainy, a podróżowało z nim dwóch Wietnamczyków”.
W trakcie kontroli okazało się, że jeden z pasażerów przebywał w Polsce nielegalnie.
Po pierwszym zatrzymaniu śledczy stopniowo rozpracowywali kolejne ogniwa grupy. W następnych miesiącach zatrzymano kolejne osoby powiązane z procederem – zarówno w Brzezinach, jak i w Łodzi.
Ostatecznie w ręce służb trafiło sześciu podejrzanych.
„Mundurowi z BiOSG oraz KWP w Łodzi zatrzymali w sprawie łącznie sześciu obywateli Ukrainy, którzy usłyszeli prokuratorskie zarzuty” – poinformował porucznik Zakielarz.
Zarzuty dotyczą organizowania cudzoziemcom nielegalnego przekraczania granicy, co jest przestępstwem zagrożonym surową karą.
Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zdecydował o tymczasowym aresztowaniu wszystkich zatrzymanych. To jednak nie koniec działań w tej sprawie.
Śledczy podkreślają, że sprawa ma charakter rozwojowy, co oznacza, że możliwe są kolejne zatrzymania oraz rozszerzenie zarzutów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze