W sobotnie popołudnie ulice Jelenia Góra wypełniła cisza. Około tysiąca osób wzięło udział w Marszu Ciszy, który został zorganizowany ku pamięci 11-letniej Danusi, zabitej 15 grudnia 2025 roku w pobliżu szkoły. Manifestacja, zgodnie z apelami organizatorów, przebiegła spokojnie i bez żadnych incydentów.
Marsz wyruszył po godzinie 15 spod Ratusza. Uczestnicy przeszli ulicami miasta w skupieniu, bez okrzyków i transparentów, oddając hołd dziewczynce oraz wyrażając solidarność z jej rodziną. Marsz Ciszy odbył się w atmosferze spokoju, szacunku i wspólnego przeżywania żałoby.
Wydarzenie zostało zorganizowane przez kolektyw obywatelski, który przed marszem zwrócił się do uczestników z apelem o uszanowanie jego charakteru. Organizatorzy podkreślali, że marsz ma być wyrazem pamięci i refleksji, a nie manifestacją gniewu.
Rzeczniczka jeleniogórskiej policji, podinsp. Edyta Bagrowska, potwierdziła, że zgromadzenie przebiegło spokojnie i nie odnotowano żadnych zakłóceń porządku publicznego.
Jeszcze przed rozpoczęciem marszu odczytany został list rodziców Danusi. Był to ich pierwszy publiczny głos od chwili tragedii. W liście podkreślili, że chcą, aby śmierć ich córki stała się impulsem do pilnych zmian systemowych.
Rodzice zaapelowali o ochronę dzieci przed zagrożeniami, z jakimi mierzą się we współczesnym świecie, szczególnie w środowisku cyfrowym. Wskazali na potrzebę szybkiego wprowadzenia przepisów dotyczących bezpieczeństwa najmłodszych w internecie, na wzór rozwiązań funkcjonujących m.in. w Australii, Wielkiej Brytanii czy Danii. „Musimy ratować nasze dzieci i zapewnić im bezpieczeństwo” – napisali rodzice w liście.
Zwrócili się również bezpośrednio do dorosłych, pytając o realną odpowiedzialność rodziców za obecność dzieci w sieci, hejt, wykluczenie i przemoc słowną, z jaką najmłodsi mają do czynienia w internecie.
Sercem Marszu Ciszy była akcja rozdawania bransoletek. Danusia bardzo je lubiła i chętnie wykonywała samodzielnie. Bransoletki, przygotowane przez jej przyjaciół, koleżanki, kolegów oraz nauczycieli z wielu szkół, stały się symbolem pamięci, solidarności i jedności.
W oświadczeniu organizatorów podkreślono, że gest ten ma przypominać o wrażliwości, pracowitości i pomysłowości dziewczynki oraz o tym, jak bardzo dzieci potrzebują wsparcia i uwagi dorosłych.
„Danusiu, Perełko. Zamknęłaś oczy, aby wielu mogło je otworzyć” – napisali rodzice.
Ciało Danusi znaleziono 15 grudnia 2025 roku przy ul. Wyspiańskiego w Jeleniej Górze, niedaleko szkoły. Dziewczynka miała obrażenia zadane ostrym narzędziem.
Dzień później prokuratura poinformowała o zatrzymaniu 12-latki, która uczęszczała do tej samej szkoły i znała ofiarę z widzenia. Motyw zabójstwa nie jest znany.
Sprawa trafiła do sądu rodzinnego. W środę odbyło się posiedzenie z udziałem nieletniej, podczas którego sąd zastosował wobec niej środek tymczasowy. Sąd nie ujawnił jego charakteru, podkreślając, że postępowanie toczy się z wyłączeniem jawności, ze względu na dobro sprawy.
Jak wyjaśniano wcześniej, w przypadku dziecka, które nie ukończyło 13. roku życia, sąd rodzinny prowadzi postępowanie w sprawie o demoralizację. Celem takiego postępowania jest ustalenie, czy zachodzą przesłanki do zastosowania środków przewidzianych w ustawie.
Możliwe środki tymczasowe obejmują m.in. umieszczenie w młodzieżowym ośrodku wychowawczym, zakładzie leczniczym lub objęcie nadzorem kuratora. Sprawę 12-latki rozpatruje III Wydział Rodzinny i Nieletnich Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze.
Marsz Ciszy w Jeleniej Górze nie był tylko gestem pamięci. Stał się także wspólnym momentem refleksji nad odpowiedzialnością dorosłych, bezpieczeństwem dzieci i potrzebą zmian, o które apelują rodzice Danusi.
Tysiąc osób przeszło w ciszy, pokazując, że wspólnota potrafi mówić najmocniej właśnie wtedy, gdy milczy.
Jeśli chcesz, mogę przygotować krótszą wersję depeszową, tekst stricte lokalny albo wersję pod publikację w mediach społecznościowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze