Szef tureckiej dyplomacji Hakan Fidan w rozmowie z Financial Times, cytowanej przez Reuters, zwrócił uwagę na delikatną równowagę towarzyszącą negocjacjom między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Jego zdaniem obie strony wykazują dziś większą elastyczność w sprawie programu nuklearnego, jednak próba rozszerzenia rozmów o kwestie rakietowe może przynieść odwrotny skutek.
Fidan ostrzegł, że włączanie do agendy rozmów irańskiego programu rakiet balistycznych niesie ze sobą realne ryzyko eskalacji.
W jego ocenie taki krok może doprowadzić „wyłącznie do kolejnej wojny”, zamiast zwiększyć bezpieczeństwo regionu. Turcja, która od lat balansuje między Zachodem a Bliskim Wschodem, postrzega obecne negocjacje jako szansę na ograniczenie napięć, a nie ich pogłębianie.
Jednocześnie turecki minister wskazał na pozytywny sygnał płynący z Waszyngtonu. Amerykanie mają być skłonni zaakceptować wzbogacanie uranu przez Iran w ściśle określonych granicach, co jeszcze niedawno wydawało się politycznie nie do pomyślenia.
Taki kompromis mógłby stać się fundamentem szerszego porozumienia, o ile rozmowy nie zostaną obciążone dodatkowymi warunkami.
Administracja USA podkreśla jednak, że negocjacje powinny obejmować zarówno program nuklearny, jak i rakietowy. Teheran konsekwentnie odrzuca takie podejście, traktując swoje zdolności rakietowe jako element suwerenności i odstraszania. W tle tych napięć Donald Trump uczestniczy w zamkniętych briefingach wywiadowczych, analizując możliwe scenariusze dalszego rozwoju sytuacji.
Po rozmowach z premierem Izraela Benjamin Netanjahu Trump zaznaczył, że priorytetem pozostaje doprowadzenie negocjacji do finału. Jednocześnie przypomniał, że brak porozumienia w przeszłości skutkował użyciem siły – nawiązując do operacji „Midnight Hammer”, wymierzonej w irańskie instalacje jądrowe.
To wyraźny sygnał, że dyplomacja wciąż funkcjonuje w cieniu wojskowych opcji.
Prezydent Iranu zapewnił ostatnio, że kraj nie dąży do posiadania broni atomowej i jest gotów poddać się pełnej weryfikacji. Jednak Zachód pozostaje sceptyczny, zwłaszcza że Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej od miesięcy nie ma możliwości przeprowadzenia pełnych inspekcji.
Intensywne wzbogacanie uranu do poziomów wykraczających poza cele cywilne nadal budzi obawy o rzeczywiste intencje Teheranu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze