Prokurator Generalny Waldemar Żurek skierował do Parlamentu Europejskiego wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej europosła PiS i byłego wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego. Wniosek obejmuje również zgodę na jego zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie. Informację przekazała rzeczniczka Prokuratury Generalnej prok. Anna Adamiak.
Sprawa dotyczy śledztwa prowadzonego przez Zespół Śledczy powołany w grudniu 2024 roku w Prokuraturze Regionalnej w Poznaniu. Postępowanie obejmuje nieprawidłowości w funkcjonowaniu Służby Więziennej w latach 2015–2023 oraz w sprawowanym przez Ministerstwo Sprawiedliwości nadzorze nad tą formacją. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożył sam dyrektor Służby Więziennej.
Według prokuratury zgromadzony materiał dowodowy
uzasadnia dostatecznie podejrzenie popełnienia przez europosła Patryka Jakiego przestępstwa przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków
Reklama
w czasie, gdy pełnił on funkcję wiceministra sprawiedliwości i odpowiadał za sprawy Służby Więziennej. Prokurator Generalny doprecyzował na platformie X, że chodzi o
przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowych i osobistych, a materiał dowodowy wskazuje na bezprawne i ręczne sterowanie polityką kadrową.
Sednem zarzutów jest historia jednego funkcjonariusza Służby Więziennej. Według ustaleń śledczych Jaki miał — z naruszeniem obowiązującej wówczas ustawy o Służbie Więziennej — wydać dyrektorowi generalnemu SW polecenie podjęcia bezprawnych decyzji personalnych dotyczących tej osoby.
Decyzje te, jak podała prok. Adamiak, służyły wyłącznie mianowaniu funkcjonariusza na utworzone powtórnie specjalnie dla niego stanowisko zastępcy dyrektora Biura Informatyki i Łączności Centralnego Zarządu SW — a tym samym zapewnieniu mu wyższego uposażenia.
Szczegóły tej ścieżki awansowej budzą poważne wątpliwości. Funkcjonariusz, z wykształcenia informatyk pracujący w jednym z regionalnych ośrodków szkoleniowych, w ciągu trzech miesięcy wielokrotnie zmieniał miejsce i strukturę pełnienia służby.
Decyzje awansowe dotyczące tego funkcjonariusza podejmowane były w czasie prowadzonego wobec niego postępowania dyscyplinarnego
— podkreśliła rzeczniczka Prokuratury Generalnej. Stanowisko, które ostatecznie objął w lipcu 2017 roku, zostało wcześniej zlikwidowane, po czym utworzono je ponownie , jak zaznaczyła prokuratura, właśnie dla niego. W efekcie funkcjonariusz uzyskał korzyść osobistą w postaci nieuprawnionego awansu oraz korzyść majątkową w postaci wyższego wynagrodzenia.
Europoseł nie pozostawił sprawy bez komentarza. Na platformie X napisał, że skierowany wobec niego wniosek to „ośmieszanie państwa", a „władza, która nie umie rządzić, ośmiesza się takimi wnioskami o prześladowanie swojej konkurencji". Odnosząc się do meritum zarzutów, stwierdził:
Zarzut polega na tym, że miałem przekroczyć uprawnienia, rzekomo awansując kogoś na zastępcę dyrektora jakiegoś biura, co jest ciągłą praktyką za każdych rządów. Czy oni są normalni? To próba zrobienia cyrku na całą Europę.
Prokuratura tonuje jednak te obawy. Prok. Adamiak zaznaczyła, że wniosek o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie złożono z ostrożności procesowej i nie będzie on skutkował automatycznym zatrzymaniem. Prokuratura sięgnie po ten środek wyłącznie wtedy, gdy Jaki podejmie działania utrudniające przeprowadzenie czynności procesowych.
Rzeczniczka podkreśliła, że czyn objęty wnioskiem nie ma żadnego związku z wykonywaniem mandatu europosła. Warto przypomnieć, że to już drugie postępowanie wokół immunitetu Jakiego, bo w kwietniu bieżącego roku Parlament Europejski zgodził się na jego uchylenie w sprawie prywatnego aktu oskarżenia, który złożył sędzia Igor Tuleya.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze