Kwestia odpowiedzialności przełożonych kościelnych w sprawach dotyczących wykorzystywania seksualnego małoletnich od lat budzi ogromne emocje społeczne i prawne. Obowiązujące dziś przepisy – zarówno państwowe, jak i kanoniczne – jednoznacznie wskazują, że brak reakcji na wiarygodne zgłoszenie może rodzić poważne konsekwencje prawne.
Jeżeli pojawia się zgłoszenie dotyczące czynu o charakterze pedofilskim popełnionego przez duchownego, a zgłoszenie to jest wiarygodne – czyli poparte konkretnymi przesłankami wskazującymi na jego prawdopodobieństwo – przełożony kościelny nie może pozostać bierny.
Ma on obowiązek wszcząć działania kanoniczne, w tym rozpocząć dochodzenie wstępne oraz – jeśli sytuacja tego wymaga – zastosować środki ochronne wobec potencjalnych ofiar. W praktyce oznacza to m.in. odsunięcie duchownego od pracy duszpasterskiej lub ograniczenie jego kontaktu z dziećmi i młodzieżą.
Szczególna sytuacja zachodzi wtedy, gdy osoba skrzywdzona nie ukończyła 15. roku życia. W takim przypadku sprawa podlega nie tylko prawu kanonicznemu, ale również bezwzględnemu obowiązkowi zgłoszenia organom ścigania.
Zmieniło się to w 2017 roku, kiedy w Polsce wprowadzono odpowiedzialność karną za niezawiadomienie o przestępstwach takich jak pedofilia. Wcześniej istniał jedynie tzw. „obowiązek społeczny”, który nie był obwarowany sankcjami karnymi. Dziś każdy obywatel – także duchowny – ma prawny obowiązek zgłoszenia takich czynów.
Wbrew obiegowym opiniom, biskup lub inny przełożony nie musi osobiście składać zawiadomienia w prokuraturze. Może on:
zachęcić osobę zgłaszającą do samodzielnego zawiadomienia organów ścigania,
skorzystać z pomocy pełnomocnika,
zlecić tę czynność diecezjalnemu delegatowi ds. ochrony dzieci i młodzieży.
Kluczowe jest jednak to, by zawiadomienie faktycznie zostało dokonane, jeżeli spełnione są przesłanki wynikające z prawa państwowego.
W praktyce duszpasterskiej zdarzają się sytuacje, w których zgłoszenia są ogólnikowe, niejasne lub pozbawione szczegółów. W takich przypadkach konieczne jest fachowe rozeznanie, oparte na analizie faktów i dostępnych informacji.
Jednocześnie są również takie zawiadomienia, które od samego początku zawierają elementy silnie przemawiające za ich wiarygodnością. Dlatego – jak podkreślają specjaliści – nie istnieje jeden schemat postępowania, a każda sprawa wymaga indywidualnej oceny.
W sytuacjach wątpliwych coraz częściej wskazuje się, że współpraca z prokuraturą może pomóc w ocenie materiału dowodowego. Organy ścigania dysponują narzędziami, które pozwalają ustalić, czy posiadane informacje są wystarczające do wszczęcia formalnego postępowania.
Takie podejście minimalizuje ryzyko zaniechania oraz wzmacnia transparentność działań Kościoła.
W maju 2019 roku wprowadzono przełomowe regulacje, które na stałe zmieniły sposób reagowania na nadużycia seksualne w Kościele. Dokument ten ustanowił jasne procedury zapobiegania, zgłaszania i karania przestępstw, a także rozszerzył odpowiedzialność przełożonych kościelnych.
Nowelizacja przepisów z 2023 roku dodatkowo objęła ochroną osoby bezbronne oraz osoby z ograniczoną zdolnością rozeznania, precyzując jednocześnie, że odpowiedzialność ponosi ordynariusz miejsca, w którym doszło do zdarzenia.
Jednym z najistotniejszych kroków było zniesienie tajemnicy papieskiej w sprawach dotyczących wykorzystywania seksualnego nieletnich.
Oznacza to, że dokumenty kościelne mogą być przekazywane państwowym organom śledczym, a osoby pokrzywdzone uzyskują dostęp do rozstrzygnięć zapadających w ich sprawach.
Zmiana ta znacząco zwiększyła przejrzystość postępowań i wzmocniła pozycję ofiar.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze