Najbliższe dwa dni przyniosą Polsce niestabilną aurę z wyraźnymi różnicami między regionami. Polska znalazła się w obszarze obniżonego ciśnienia — w Warszawie w niedzielne południe barometry pokażą jedynie 998 hPa — a napływające polarne morskie powietrze nie należy do najcieplejszych.
Słońce pojawi się jedynie rano i wieczorem, a środek dnia przyniesie zachmurzenie, opady i miejscami burze.
Niedziela zapowiada się jako dzień wyraźnie podzielony geograficznie. Rano i pod koniec dnia w wielu miejscach niebo się przejaśni, ale w środku dnia zachmurzenie będzie umiarkowane i duże.
Na północy i wschodzie kraju spodziewane są miejscami przelotne opady deszczu, a głównie na północnym wschodzie możliwe są burze z opadem do około 15 milimetrów. W zasięgu wyładowań porywy wiatru mogą osiągać 60 km/h, a w szczytowych partiach Karpat do 55 km/h. Temperatura maksymalna wyniesie od 18 do 21 stopni Celsjusza na północy, wschodzie i w centrum, natomiast na południowym zachodzie będzie znacznie przyjemniej — od 22 do 24 stopni.
Chłodniej będzie nad morzem i w rejonach podgórskich Bieszczad, gdzie termometry pokażą zaledwie 15 do 17 stopni. W Warszawie niedziela przyniesie 21 stopni, zachmurzenie umiarkowane i przelotne opady deszczu przy słabym, okresami umiarkowanym wietrze z kierunku północno-zachodniego.
Noc zapowiada się spokojniej na północy i wschodzie — tam opady będą zanikać. Inaczej na południowym zachodzie kraju, gdzie w drugiej połowie nocy pojawią się opady deszczu, a miejscami możliwe są burze. Na Podkarpaciu wystąpią miejscami silne zamglenia, a lokalnie w dolinach mgły mogą ograniczyć widoczność do zaledwie 400 metrów — kierowcy wyjeżdżający wcześnie rano powinni mieć to na uwadze.
Temperatura minimalna na przeważającym obszarze wyniesie od 8 do 12 stopni, na południowym zachodzie lokalnie do 13 lub 14 stopni. Chłodniej będzie na północnym wschodzie i w rejonach podgórskich Bieszczad — tam około 7 stopni. W stolicy minimalna temperatura wyniesie około 12 stopni przy słabym wietrze ze wschodu.
Poniedziałek przyniesie jeszcze więcej opadów niż niedziela. Zachmurzenie pozostanie umiarkowane i duże przez większość doby, a opady deszczu obejmą niemal cały kraj — wyjątek stanowią jedynie krańce północno-wschodnie. Na południu kraju możliwe są burze, a prognozowana suma opadów wyniesie do około 10 milimetrów w Sudetach i do 15 milimetrów w Karpatach.
W zasięgu wyładowań wiatr w porywach sięgnie 55 km/h. Temperatura maksymalna wyniesie od 19 do 22 stopni w większości kraju, a na południu i południowym zachodzie lokalnie do 24 stopni. Nad morzem i w rejonach podgórskich Karpat będzie chłodniej — około 17 stopni. Warszawa w poniedziałek: 22 stopnie, zachmurzenie zmienne z przelotnymi opadami deszczu i słabym, miejscami umiarkowanym wiatrem południowo-wschodnim.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze