Reklama

Referendum w Przechlewie nieważne. Frekwencja przesądziła – wójt Andrzej Żmuda Trzebiatowski zostaje


Referendum w sprawie odwołania wójta Przechlewa zakończyło się bez rozstrzygnięcia. Jak poinformował dyrektor słupskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego, Witold Niemkowicz, głosowanie okazało się nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji. Ostatecznie oznacza to, że wójt Andrzej Żmuda Trzebiatowski pozostaje na stanowisku.


Choć większość uczestników referendum opowiedziała się za jego odwołaniem, wynik nie spełnił wymogów formalnych.

Liczby nie pozostawiają wątpliwości. Zabrakło wymaganej frekwencji

Aby referendum było ważne, konieczne było osiągnięcie progu frekwencyjnego wynoszącego 3/5 liczby wyborców biorących udział w wyborze wójta w 2024 roku. Wówczas zagłosowało 2767 osób, co oznaczało, że w referendum powinno uczestniczyć co najmniej 1661 mieszkańców.

Tymczasem do urn poszło jedynie 1133 wyborców, co przełożyło się na frekwencję 24,43 proc.

Jak podkreślił Niemkowicz:

„wynik referendum wskazuje jednoznacznie, że jest ono nieważne”.

Reklama

Za odwołaniem wójta opowiedziało się 1047 osób, jednak liczba głosujących okazała się zbyt niska.

Spór o zaufanie do wójta. Mieszkańcy mieli zastrzeżenia

Referendum było efektem inicjatywy mieszkańców, którzy zarzucali wójtowi utratę zaufania i negatywny wpływ na wizerunek gminy.

W uzasadnieniu wskazywano m.in. na brak odpowiedzialności za podejmowane działania oraz niewystarczającą aktywność na rzecz lokalnej społeczności.

Decyzja o przeprowadzeniu głosowania była wynikiem narastających napięć i kontrowersji wokół osoby włodarza. Głosowanie odbyło się w dziewięciu komisjach, a udział mogło wziąć ponad 4,6 tys. uprawnionych mieszkańców.

Reklama

W tle sprawa karna. Postępowanie nadal trwa

Na sytuację polityczną w gminie wpływ miały również wydarzenia z końca 2025 roku. Z ustaleń policji wynika, że wójt Andrzej Żmuda Trzebiatowski spowodował kolizję drogową pod wpływem alkoholu i oddalił się z miejsca zdarzenia.

Badanie wykazało około 1,5 promila alkoholu w organizmie. Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa w Bytowie, a rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku, Paweł Wnuk, informował, że podejrzany przyznał się do winy, lecz odmówił składania wyjaśnień.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: KBW / checkPRESS Aktualizacja: 20/04/2026 12:08
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama