Reklama

Godziny nadliczbowe nauczycieli. MEN szykuje zmiany, związki protestują


Resort edukacji pracuje nad nowymi zasadami wynagradzania godzin nadliczbowych, jednak dotychczasowe propozycje spotkały się z ostrą krytyką środowiska oświatowego. Zgodnie z przepisami zawartymi w Karta Nauczyciela, czas pracy nauczyciela nie powinien przekraczać 40 godzin tygodniowo.


W praktyce jednak wielu pedagogów wykonuje obowiązki znacznie dłużej – szczególnie podczas organizacji wycieczek, projektów edukacyjnych czy zajęć dodatkowych, co rodzi pytania o realne wynagrodzenie za ich pracę.

Wyrok Sądu Najwyższego zmienia zasady gry

Przełomowym momentem w tej sprawie była decyzja Sąd Najwyższy z lutego 2025 roku. Sędziowie uznali, że praca wykonywana ponad ustawowy limit powinna być traktowana jako godziny nadliczbowe zgodnie z przepisami Kodeks pracy. 

To orzeczenie wyraźnie wskazało, że nauczyciele powinni otrzymywać wynagrodzenie za dodatkowy czas pracy, co stało się impulsem do przygotowania nowych regulacji przez Ministerstwo Edukacji.

Reklama

Sprawa ma także wymiar praktyczny – przykładem jest nauczycielka, która uzyskała ponad 18,5 tys. zł wynagrodzenia za pracę ponad normę, udowadniając, jak duże mogą być różnice między teorią a rzeczywistością.

Propozycje MEN pod ostrzałem związków zawodowych

Wstępne rozwiązania przedstawione przez ministerstwo nie spotkały się z aprobatą związkowców. Jak wskazała wiceprezes Związek Nauczycielstwa Polskiego Urszula Woźniak: „nauczyciel otrzymywałby pewną rekompensatę, czy ryczałt”, jednak bez wskazania konkretnej kwoty.

ZNP podkreśla, że projekt może prowadzić do nadużyć. W opinii związku proponowane przepisy „wprowadzają dowolność rozliczenia godzin nadliczbowych” oraz mogą skutkować sytuacjami, w których praca ponad normę nie będzie odpowiednio wynagradzana.

Reklama

Równie krytyczne stanowisko zajęła oświatowa NSZZ Solidarność, wskazując, że zmiany mogą prowadzić do nadmiernego obciążenia nauczycieli i rozmycia ich czasu pracy.

Samorządy i finanse – kto zapłaci za zmiany?

Do dyskusji włączyły się również samorządy, które zwracają uwagę na aspekt finansowy proponowanych rozwiązań. Według przedstawicieli lokalnych władz, wprowadzenie dodatkowych świadczeń – na przykład ryczałtów za wycieczki szkolne – mogłoby znacząco obciążyć budżety. 

Już dziś wiele jednostek samorządu terytorialnego dopłaca do systemu edukacji, dlatego nowe regulacje muszą uwzględniać ich możliwości finansowe.

Reklama

Z kolei związki zawodowe podkreślają, że nie chodzi o przywileje, lecz o przestrzeganie podstawowych zasad prawa pracy. Spór pozostaje więc nierozstrzygnięty, a Ministerstwo Edukacji zapowiada kolejne propozycje, które mają doprowadzić do kompromisu między wszystkimi stronami.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: MEN / checkPRESS
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama