W Stanach Zjednoczonych ponownie rozgorzała dyskusja na temat kondycji psychicznej prezydenta Donalda Trumpa. Jak zauważył The New York Times, „nieobliczalne zachowanie i radykalne komentarze” przywódcy wywołały niepokój nie tylko wśród polityków, ale również części opinii publicznej. Temat ten powraca regularnie od 2016 roku, kiedy Trump po raz pierwszy ubiegał się o najwyższy urząd w państwie.
W ostatnim czasie szczególne emocje wzbudziły jego wypowiedzi dotyczące Iranu oraz ostre ataki pod adresem papieża.
Według relacji amerykańskich mediów zachowanie Trumpa w trakcie jego drugiej kadencji budzi coraz większe zdziwienie. Dziennikarze wskazują na dłuższe, chaotyczne wypowiedzi oraz częstsze używanie wulgaryzmów. Co więcej, pojawiają się stwierdzenia, które – jak podkreślono – nie znajdują oparcia w faktach.
Niepokój wyrażają nie tylko przeciwnicy polityczni, ale także osoby z jego dawnego otoczenia. Jak opisano, niektórzy określają go wręcz jako „ewidentnie szalonego”. To sygnał, że wątpliwości dotyczące stylu przywództwa prezydenta przestały być jedynie elementem politycznego sporu, a zaczęły przenikać do szerszych kręgów, w tym środowisk wojskowych i dyplomatycznych.
Głos w tej sprawie zabrała również była sojuszniczka Trumpa, Marjorie Taylor Greene, która stwierdziła, że groźby wobec Iranu to „nie surowa retoryka, lecz szaleństwo”. Z kolei Candace Owens nazwała prezydenta „ludobójczym szaleńcem”.
W odpowiedzi na narastające kontrowersje Demokraci zaczęli analizować możliwość zastosowania 25th Amendment to the United States Constitution, która przewiduje procedury odsunięcia prezydenta od władzy w przypadku jego niezdolności do pełnienia obowiązków.
Członek Izby Reprezentantów, Jamie Raskin, wezwał do przeprowadzenia badań funkcji poznawczych głowy państwa. W swoim wystąpieniu podkreślił, że w ostatnich dniach opinia publiczna była świadkiem „coraz bardziej niespójnych, zmiennych, bluźnierczych, niezrównoważonych i zastraszających publicznych wypowiedzi”.
Mimo rosnącej liczby głosów krytycznych, realne zastosowanie tego mechanizmu wydaje się mało prawdopodobne. Procedura wymaga szerokiego poparcia politycznego, w tym zgody wiceprezydenta oraz większości w Kongresie, co w obecnej sytuacji politycznej jest trudne do osiągnięcia.
Republikanie oraz najbliższe otoczenie Trumpa konsekwentnie odrzucają zarzuty, twierdząc, że jego styl działania to element przemyślanej strategii. Rzecznik Białego Domu, Davis Ingle, skomentował ostro krytykę Demokratów, mówiąc:
Przenikliwość, niezrównana energia i historyczna przystępność prezydenta Trumpa stoją w jaskrawym kontraście wobec zarzutów.
Z kolei historyk z Princeton University, Julian Zelizer, zwrócił uwagę na zachowanie otoczenia prezydenta: „Kiedy robi to, co robi, wszyscy wokół niego patrzą w podłogę i nic nie mówią”.
Sondaże pokazują, że społeczeństwo jest podzielone – część Amerykanów uważa, że Trump z wiekiem stał się bardziej nieprzewidywalny, inni nadal widzą w nim skutecznego lidera.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze