W 13. Śląskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej trwa kontrola prowadzona przez Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej. Działania nadzorcze mają bezpośredni związek z poważnymi zarzutami karnymi wobec jednego z oficerów jednostki, który został już zwolniony ze służby.
Sprawa dotyczy porucznika Zbigniew K.-G., wobec którego prokuratura postawiła zarzut gwałtu na osobie nieletniej. Doniesienia w tej sprawie ujawnił wcześniej portal Onet.
Informację o rozpoczęciu kontroli przekazał w środowym komunikacie oficer prasowy brygady, por. Tomasz Dzierga. Jak wyjaśnił, kontrola została uruchomiona po anonimowych zgłoszeniach do mediów, które dotyczyły nieprawidłowości w funkcjonowaniu jednostki.
– Celem kontroli jest oczywiście rzetelne wyjaśnienie sprawy. Dowódca jednostki chce, aby wszystko było zbadane, gdyż zależy zarówno jemu, jak i całemu kierownictwu 13. ŚBOT na transparentności, a także prawidłowym działaniu jednostki wojskowej – podkreślono w oświadczeniu. Do czasu jej zakończenia dowództwo brygady nie będzie przekazywać dalszych komentarzy ani szczegółów.
Rzecznik 13. ŚBOT potwierdził, że porucznik został zwolniony z Terytorialnej Służby Wojskowej i nie jest już żołnierzem formacji.
– W służbach mundurowych nie ma miejsca na łamanie prawa – zaznaczył por. Dzierga, odnosząc się do medialnych doniesień.
Jednocześnie poinformował, że już 13 października 2025 roku dowódca brygady sporządził meldunek o podejrzeniu popełnienia czynu zabronionego, który trafił do Dowództwa WOT oraz do Departamentu Kadr MON.
Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Tarnowskich Górach. Zastępca prokuratora rejonowego Beata Huras potwierdziła, że podejrzanemu przedstawiono zarzut z art. 197 §1a Kodeksu karnego.
Chodzi o doprowadzenie innej osoby do obcowania płciowego z wykorzystaniem jej niezdolności do rozpoznania znaczenia czynu lub pokierowania swoim zachowaniem. Pokrzywdzoną jest osoba małoletnia, jednak powyżej 15. roku życia.
Podejrzany złożył wyjaśnienia, których treść nie została ujawniona. Zastosowano wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze, a grożąca kara wynosi od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.
Do zdarzeń będących podstawą zarzutów miało dojść w Świerklaniec, w październiku 2025 roku, podczas obchodów Hubertusa – tradycyjnego święta myśliwych i jeźdźców.
Według ustaleń prokuratury nieletnia uczestniczka imprezy mogła znajdować się pod wpływem alkoholu, a śledczy badają również wątek posiadania i podawania narkotyków osobom niepełnoletnim. Obrońca podejrzanego zaprzecza, by jego klient wykorzystał stan pokrzywdzonej.
Jak wskazywali dziennikarze Onetu, ówczesny dowódca brygady Paweł Piątkowski miał nie zawiesić podejrzanego oficera, lecz przenieść go na inne stanowisko. Media sugerowały, że informacje o sprawie nie zostały przekazane przełożonym ani MON, co miało nosić znamiona próby tuszowania.
Po publikacjach prasowych Departament Kontroli MON skierował do jednostki pilną kontrolę, a dowódca brygady został odsunięty od pełnienia obowiązków.
Rzecznik Dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej, mjr Rafał Rylich, potwierdził, że płk Piątkowski nie przebywa obecnie na terenie jednostki, a dowodzenie przejął jego zastępca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze