Wrocławskie urzędy znalazły się w centrum kolejnej sprawy korupcyjnej. Prokuratura poinformowała, że siedmiu urzędników usłyszało zarzuty przyjmowania korzyści majątkowych i osobistych w zamian za przyspieszanie oraz ułatwianie procedur związanych z rejestracją samochodów. Według śledczych w taki sposób zarejestrowano ponad tysiąc pojazdów, a łączna wartość przyjętych korzyści wyniosła nie mniej niż 100 tysięcy złotych.
Sprawę prowadzi Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji we Wrocławiu. Do zatrzymań doszło w czwartek, a działania realizowali funkcjonariusze Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
O zatrzymaniach i zarzutach poinformowała prokurator Katarzyna Calów–Jaszewska z Działu Prasowego Prokuratury Krajowej. Z komunikatu wynika, że wśród zatrzymanych znajdują się pracownicy:
Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatowego we Wrocławiu,
Urzędu Miejskiego we Wrocławiu.
To właśnie w tych instytucjach realizowane są procedury związane z rejestracją pojazdów, wydawaniem dokumentów i obsługą wniosków.
Według prokuratury urzędnicy mieli działać w sposób zorganizowany i powtarzalny. Zarzuty dotyczą przyjmowania korzyści w zamian za rozpatrywanie wniosków o rejestrację pojazdów z naruszeniem obowiązujących zasad, w tym z pomijaniem procedur, które w normalnych warunkach mają zapewniać kolejność i bezpieczeństwo formalne procesu.
Prokuratura wskazuje, że ten mechanizm mógł stać się dla podejrzanych stałym źródłem dodatkowego zarobku.
Z ustaleń postępowania wynika, że podejrzani nie ograniczali się do przyjmowania pieniędzy. Mieli otrzymywać także inne formy korzyści, w tym:
wartościowe przedmioty,
usługi,
naprawy prywatnych samochodów.
Wszystko to miało stanowić „zapłatę” za pomoc w szybkiej rejestracji pojazdów i stosowanie procedur, które — według prokuratury — były niezgodne z prawem.
W toku czynności zabezpieczono mienie o łącznej wartości 103 tys. zł. Po przesłuchaniach prokurator zastosował wobec podejrzanych szereg środków zapobiegawczych, w tym:
dozór policji,
poręczenia majątkowe,
zakaz kontaktowania się między podejrzanymi,
zawieszenie w wykonywaniu obowiązków związanych z rejestracją pojazdów lub nadzorem nad takimi czynnościami.
Oznacza to, że osoby objęte postępowaniem nie mogą obecnie wykonywać działań, które były związane z mechanizmem opisanym przez śledczych.
Prokuratura podkreśla, że podejrzanym grozi odpowiedzialność karna, a maksymalna sankcja w przypadku potwierdzenia zarzutów może wynieść do 10 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze