Przewlekła choroba nerek (PChN) przez lata może nie dawać wyraźnych objawów. Gdy zostaje wykryta, bywa już w stadium wymagającym dializoterapii lub przeszczepu nerki. Z okazji Światowego Dnia Nerek, przypadającego 12 marca, eksperci alarmują: kluczowe są proste, regularne badania krwi i moczu.
Nerki pełnią w organizmie rolę niezwykle złożoną. Usuwają produkty przemiany materii, takie jak mocznik i kreatynina, eliminują toksyny oraz regulują gospodarkę wodną.
Odpowiadają również za utrzymanie równowagi elektrolitowej, kontrolę ciśnienia tętniczego oraz prawidłowe pH krwi. Wytwarzają erytropoetynę – hormon niezbędny do produkcji czerwonych krwinek – oraz aktywują witaminę D3.
Człowiek może funkcjonować z jedną nerką, jednak utrata około 80 proc. ich funkcji oznacza ciężkie, często nieodwracalne uszkodzenie.
Najczęściej występującym schorzeniem tego narządu jest przewlekła choroba nerek. Problem polega na tym, że rozwija się skrycie – bez bólu i jednoznacznych symptomów. Objawy, takie jak zmęczenie, obrzęki czy podwyższone ciśnienie tętnicze, są niespecyficzne i często bagatelizowane.
W momencie rozpoznania PChN wielu pacjentów wymaga już leczenia nerkozastępczego – dializ lub przeszczepu nerki.
Według danych w Polsce z PChN zmaga się ponad 4 miliony osób. Co roku z jej powodu umiera około 80 tysięcy pacjentów. Jednocześnie rozpoznanie ma zaledwie około 5 proc. chorych – pozostali nie są świadomi zagrożenia.
Prognozy wskazują, że do 2034 roku liczba osób z przewlekłą chorobą nerek może wzrosnąć do 5 milionów. W populacji powyżej 60. roku życia schorzenie dotyczy niemal co piątej osoby.
Eksperci podkreślają, że przewlekła choroba nerek znacząco zwiększa ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych. U osób po 65. roku życia z rozpoznaną PChN ryzyko zgonu z powodu zawału serca lub udaru mózgu jest kilkukrotnie wyższe niż prawdopodobieństwo konieczności dializoterapii.
Choroby sercowo-naczyniowe są realnym zagrożeniem jeszcze zanim pojawią się typowe objawy niewydolności nerek.
W praktyce oznacza to, że nieleczona PChN może skracać życie szybciej niż wiele innych poważnych schorzeń.
Rozpoznanie przewlekłej choroby nerek nie wymaga skomplikowanej diagnostyki. Wystarczą podstawowe i niedrogie badania:
ogólne badanie moczu,
oznaczenie stężenia kreatyniny we krwi,
ocena albuminurii (obecności albumin w moczu).
Oznaczenie albuminurii pozwala wykryć PChN nawet u połowy osób, które o niej nie wiedzą.
Szczególną czujność powinny zachować osoby z nadciśnieniem tętniczym, cukrzycą typu 2, otyłością, palące papierosy oraz te, u których w rodzinie występowały choroby nerek.
Przewlekła choroba nerek często współwystępuje z innymi schorzeniami. Około 85 proc. pacjentów z PChN ma nadciśnienie tętnicze, ponad 40 proc. choruje na cukrzycę, a blisko połowa zmaga się z niewydolnością serca.
Starzenie się społeczeństwa oraz rosnąca liczba chorób cywilizacyjnych sprawiają, że problem będzie się pogłębiać.
Eksperci podkreślają, że dysponujemy dziś terapiami, które potrafią spowolnić postęp PChN, opóźnić konieczność dializ oraz ograniczyć powikłania sercowo-naczyniowe.
Koszty wczesnej diagnostyki i leczenia są znacznie niższe niż dializoterapia, przeszczepy i leczenie powikłań.
Nieleczona PChN jest chorobą śmiertelną. U pacjenta z obniżoną filtracją kłębuszkową (eGFR 30), nawet bez wyraźnych objawów, rokowanie może być gorsze niż u chorego z nowotworem bez przerzutów.
12 marca, w Światowy Dzień Nerek, lekarze apelują o regularne wykonywanie badań profilaktycznych. Wczesne wykrycie choroby daje szansę na długie zachowanie sprawności nerek i uniknięcie leczenia nerkozastępczego.
Proste badanie krwi i moczu może zdecydować o tym, czy choroba zostanie wykryta na czas. W przypadku PChN kluczowa jest świadomość – bo choroba przez lata nie boli, a jej skutki mogą być dramatyczne.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze