Podczas wizyty w Wilnie europoseł Grzegorz Braun wywołał burzliwą dyskusję swoimi wypowiedziami dotyczącymi relacji międzynarodowych i polityki bezpieczeństwa. W rozmowie z litewskim nadawcą publicznym LRT stwierdził: „Wilno i Warszawa podżegają do wojny, co z całą pewnością nie jest w interesie poczciwych Polaków i Litwinów. Ja tymczasem podżegam do pokoju”.
Wystąpienie polityka wpisuje się w jego konsekwentną krytykę działań rządów Polski i Litwy, które – jego zdaniem – prowadzą do eskalacji napięć zamiast ich łagodzenia. Braun podkreślił również potrzebę deeskalacji konfliktów, mówiąc:
„Zachęcam do deeskalacji, a nie eskalacji, bo nie możemy dopuścić do tego, by nasze narody były wpychane w ten konflikt”.
Do jednego z najbardziej napiętych momentów doszło podczas rozmowy z dziennikarką. Zapytany o działania Rosji i Białorusi, polityk odpowiedział w ostrym tonie, kierując słowa bezpośrednio do rozmówczyni.
„Dlaczego ja panią widzę tutaj, w Wilnie, a nie na froncie donieckim?” – powiedział, wywołując poruszenie.
W dalszej części wypowiedzi Braun zaostrzył retorykę, dodając: „Proszę nie wpychać ani Polaków, ani Litwinów pod ciężarówkę z gruzem”. Słowa te spotkały się z szerokim odzewem i podzieliły opinię publiczną.
Europoseł odniósł się także do działań wspierających białoruską opozycję. Skrytykował inicjatywy promujące Swietłanę Cichanouską, określając je jako projekt polityczny. W jego ocenie takie działania nie służą interesom państw regionu.
„Ten tak zwany objazdowy cyrk z panią Swietłaną Cichanouską (...) to w mojej ocenie projekt polityczny” – powiedział, odnosząc się do wcześniejszych działań wspieranych m.in. przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego.
Braun podkreślił również, że obecny kształt państw regionu nie odpowiada oczekiwaniom społeczeństw, wskazując na – jak to ujął – „skarlałe” formy polityczne, które nie realizują interesów narodowych.
Wizyta polityka zbiegła się z coroczną Paradą Polskości, organizowaną w Wilnie z okazji Dnia Polskiej Flagi i rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja. Choć Braun nie był oficjalnie zaproszony, pojawił się na wydarzeniu i wzbudził zainteresowanie części uczestników.
Władze miasta, reprezentowane przez burmistrza Valdasa Benkunskasa, wcześniej odmówiły zgody na organizację odrębnego zgromadzenia przez środowisko związane z politykiem. Mimo to jego obecność nie została uznana za zagrożenie – litewskie służby bezpieczeństwa nie odnotowały ryzyka dla porządku publicznego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze