Reklama

Nocny pożar w Rybnie. Spłonęła hala produkcyjna peletu


Spokojna noc we wsi Rybno w powiecie działdowskim została przerwana przez gwałtowny pożar hali produkcyjnej. Ogień pojawił się tuż po godzinie 23 i bardzo szybko objął obiekt, w którym wytwarzano pelet. Straty są ogromne – wstępnie oszacowano je na około 7 milionów złotych.


Na miejsce natychmiast skierowano jednostki straży pożarnej. Akcja była trudna, ponieważ płonący budynek znajdował się w bezpośrednim sąsiedztwie innych hal, co stwarzało realne ryzyko rozprzestrzenienia się ognia. Sytuacja wymagała szybkiej reakcji i precyzyjnej koordynacji działań.

Wielogodzinna akcja strażaków z trzech powiatów

Z ogniem walczyły siły z kilku regionów. W działania zaangażowano łącznie 16 zastępów, czyli 62 strażaków z powiatów działdowskiego, ostródzkiego i nowomiejskiego. Akcja gaśnicza trwała całą noc i zakończyła się dopiero o godzinie 6.20 rano.

Reklama

Strażacy skupili się nie tylko na ugaszeniu płonącego obiektu, ale także na ochronie sąsiednich zabudowań. To właśnie ten element akcji miał kluczowe znaczenie dla ograniczenia strat.

Jak przekazał dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Olsztynie, sytuację udało się opanować na tyle skutecznie, że ogień nie przeniósł się na inne hale.

Zniszczone maszyny i surowce

W wyniku pożaru całkowicie zniszczona została hala wraz z jej wyposażeniem. Spłonęły maszyny wykorzystywane do produkcji peletu, a także gotowy produkt i zgromadzone trociny. To właśnie łatwopalne materiały mogły przyczynić się do szybkiego rozwoju ognia.

Reklama

Straty materialne są znaczące nie tylko dla właściciela obiektu, ale również dla lokalnej gospodarki. Zakład był ważnym punktem produkcyjnym w regionie, a jego odbudowa może potrwać wiele miesięcy.

Przyczyny pożaru ustali policja

Na razie nie wiadomo, co doprowadziło do wybuchu ognia. Sprawą zajmie się policja, która przeprowadzi szczegółowe dochodzenie. Ustalenie przyczyn pożaru będzie kluczowe dla oceny, czy doszło do zaniedbań, czy też był to nieszczęśliwy wypadek.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP / checkPRESS
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama