Polska znalazła się pod wpływem rozległego układu niskiego ciśnienia z ośrodkiem nad Morzem Północnym. Jak podaje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, kraj leży w strefie pofalowanego frontu atmosferycznego, na którym formuje się płytki niż. Ten lokalny ośrodek niżowy wędruje właśnie z Opolszczyzny na północ, zmierzając ku Pomorzu Wschodniemu.
Efektem tej sytuacji synoptycznej jest wyraźny podział kraju. Wschód Polski pozostaje w cieplejszym powietrzu polarnym morskim, podczas gdy zachodnia część kraju tkwi w chłodniejszej masie powietrza – również polarnej. Ta różnica będzie przez cały weekend decydować o tym, co zobaczysz za oknem w zależności od miejsca zamieszkania. Ciśnienie atmosferyczne w Warszawie w południe wyniesie 987 hPa, jednak IMGW zapowiada jego stopniowy wzrost.
Piątek przyniesie duże zachmurzenie z większymi przejaśnieniami, a pod koniec dnia miejscami także z rozpogodzeniami. To jednak nie zmienia faktu, że dzień będzie kapryśny – przelotne opady deszczu i burze pojawią się w wielu regionach, lokalnie towarzyszyć im będzie grad. Na Pomorzu miejscami opady ciągłe mogą osiągnąć umiarkowane natężenie, a ich suma sięgnie od 10 do 20 mm.
Temperatura maksymalna będzie silnie zróżnicowana. Na zachodzie termometry pokażą zaledwie 12–14 stopni Celsjusza, w centrum około 16 stopni, natomiast na wschodzie i południowym wschodzie nawet 20–22 stopnie. Nad samym morzem chłodniej – miejscami tylko 10 stopni.
Wiatr na zachodzie okaże się słaby i północny, ale w pozostałej części kraju będzie umiarkowany i chwilami porywisty, w ogóle z południa. Wysoko w Karpatach jego porywy sięgną 80 km/h. W zasięgu burz należy liczyć się z podmuchami do 70, lokalnie nawet 80 km/h.
Zobacz także:
Noc z piątku na sobotę przyniesie duże zachmurzenie z większymi przejaśnieniami. Na zachodzie miejscami się rozpogodzi, za to południe i południowy wschód przykryje całkowita pokrywa chmur. Przelotne opady deszczu będą towarzyszyć początkowo burzom. Na Pomorzu Wschodnim opady miejscami osiągną do 15 mm, w pozostałych regionach do około 12 mm.
Nocne temperatury spadną wyraźnie. Na zachodzie zatrzymają się w okolicach 2–4 stopni Celsjusza, w centrum będzie około 5 stopni, na południowym wschodzie cieplej – do 11 stopni. Wyjątkowo zimno będzie w rejonach podgórskich Sudetów: około 0 stopni, przy gruncie do minus jednego. Wiatr słaby, na wybrzeżu umiarkowany i porywisty z zachodu, podczas ewentualnych burz w porywach do 60 km/h. Wysoko w Tatrach możliwe podmuchy do 55 km/h.
Stolica odczuje ten weekend wyjątkowo wyraźnie. W piątek zachmurzenie umiarkowane i duże, przelotne opady deszczu, a popołudniu możliwa burza z gradem. Suma opadów podczas burzy może wynieść do 20 mm, a porywy wiatru osiągną do 70 km/h. Temperatura maksymalna 20 stopni Celsjusza, wiatr słaby i umiarkowany z południowego wschodu.
W piątkową noc w Warszawie będzie pochmurno, z przelotnymi opadami deszczu. Termometry zejdą do 8 stopni, wiatr słaby, południowo-zachodni. Sobota przyniesie w stolicy duże, okresami umiarkowane zachmurzenie, przelotne opady i możliwą burzę. Suma opadów burzowych może tym razem sięgnąć do 10 mm, temperatura maksymalna wyniesie już tylko 15 stopni Celsjusza, a wiatr powieje ze wschodu – słaby, okresami umiarkowany.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze