Reklama

Cyklon Gezani na Madagaskarze. Rośnie liczba ofiar


Bilans ofiar cyklonu Gezani na Madagaskarze dramatycznie wzrósł. Według najnowszych danych przekazanych przez agencję AFP, zginęło co najmniej 59 osób, a 15 kolejnych uznaje się za zaginione. To znacząca korekta wcześniejszych informacji, które mówiły o 43 ofiarach śmiertelnych. Skala zniszczeń pokazuje, że był to jeden z najgroźniejszych kataklizmów ostatnich lat na wyspie.


Jak poinformowało Krajowe Biuro ds. Ryzyka i Zarządzania podczas Katastrofnajtragiczniejsza sytuacja panuje w mieście Toamasina na północno-wschodnim wybrzeżu Madagaskaru. To właśnie tam cyklon zebrał największe żniwo.

Miasto, zamieszkane przez około 400 tys. osób, zostało poważnie dotknięte przez żywioł. Ponad 800 mieszkańców odniosło obrażenia, a około 16 tys. osób zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów, szukając schronienia w bezpieczniejszych rejonach.

Dziesiątki tysięcy domów zniszczonych lub zalanych

Nowy oficjalny raport wskazuje na olbrzymią skalę strat materialnychCo najmniej 25 tys. domów zostało całkowicie zniszczonych, a kolejne 27 tys. uległo zalaniu.

Reklama

Kataklizm nie oszczędził także infrastruktury publicznej – ponad 200 sal lekcyjnych zostało częściowo lub całkowicie zrujnowanych, co sparaliżowało funkcjonowanie lokalnej oświaty.

Eksperci podkreślają, że odbudowa może potrwać wiele miesięcy, zwłaszcza w regionach, które już wcześniej borykały się z ubóstwem i ograniczonym dostępem do podstawowych usług.

Pomoc międzynarodowa dla Madagaskaru

W obliczu tragedii społeczność międzynarodowa zaczęła reagować. Chiny zadeklarowały przekazanie 100 mln juanów bezzwrotnej pomocy, co odpowiada kwocie około 12 mln euro. Środki te mają wesprzeć działania ratunkowe oraz pierwsze etapy odbudowy.

Reklama

Z kolei Francja zapowiedziała wysłanie żywności, ratowników oraz strażaków z wyspy Reunion. Pomoc ma dotrzeć w najbliższych dniach i wesprzeć lokalne służby, które są przeciążone skalą katastrofy.

Cyklon po cyklonie. Mieszkańcy nie mieli czasu na odbudowę

Cyklon Gezani uderzył w Madagaskar zaledwie dwa tygodnie po przejściu innego groźnego zjawiska – cyklonu Fytia, który pochłonął siedem ofiar. Seria następujących po sobie kataklizmów sprawiła, że wiele regionów nie zdążyło się jeszcze podnieść po wcześniejszych zniszczeniach.

Gezani szczególnie spustoszył północno-wschodnią część wyspy. Porywy wiatru dochodziły nawet do 250 km/h, zrywając dachy, niszcząc linie energetyczne i powodując rozległe powodzie.

Reklama

Cyklon zmierza ku Mozambikowi

Obecnie Gezani przemieszcza się w kierunku Mozambik. Choć żywioł nie dotarł jeszcze do tamtejszego wybrzeża, już zdążył wyrządzić szkody. W regionie Inhambane zginęły cztery osoby, a lokalne władze odnotowały zniszczenia infrastruktury i upraw.

Służby ostrzegają, że sytuacja pozostaje dynamiczna, a kolejne regiony mogą znaleźć się na drodze niszczycielskiego cyklonu.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP Aktualizacja: 16/02/2026 15:57
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama