W czwartek Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa ma rozpatrzyć wniosek Prokuratury Krajowej o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec byłego ministra sprawiedliwości i posła PiS Zbigniewa Ziobry. Śledczy domagają się aresztu na trzy miesiące, argumentując to m.in. ryzykiem utrudniania postępowania dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości.
Sprawą zajmuje się sędzia Agnieszka Prokopowicz. Posiedzenie miało odbyć się 22 grudnia ub. roku, ale zostało wtedy odroczone do 15 stycznia – sąd wskazywał, że powodem było omyłkowe niedołączenie do wniosku przez prokuraturę materiałów niejawnych.
Prokuratura wnioskuje o 3-miesięczny areszt dla Ziobry, wskazując m.in. ryzyko matactwa, ucieczki i ukrywania się.
Zbigniew Ziobro przebywa obecnie poza granicami kraju i jest objęty azylem politycznym oraz ochroną międzynarodową udzieloną przez władze Węgier. Według tych władz miałby być narażony na prześladowania polityczne. Decyzja w tej sprawie zapadła w grudniu ub. roku.

Jeden z obrońców Ziobry, adw. Bartosz Lewandowski, informował również, że były minister ma otrzymać dokument podróży przewidziany w Konwencji Genewskiej, co ma umożliwić mu przemieszczanie się. Jednocześnie zaznaczono, że dokument ten nie stanowi dodatkowej ochrony przed krajowymi lub międzynarodowymi nakazami aresztowania, w tym ENA.
Prokuratura Krajowa – zespół śledczy nr 2 – prowadzi postępowanie dotyczące m.in. ustawiania konkursów na wielomilionowe dotacje z Funduszu Sprawiedliwości. W uzasadnieniu wniosku o areszt śledczy wskazują na realne ryzyko niestawiennictwa, ucieczki i ukrywania się, a także matactwa procesowego.
Zwracają uwagę na specyfikę czynów zarzucanych Ziobrze, które – w ich ocenie – mogą obejmować m.in. niszczenie dokumentów, uzgadnianie zeznań czy ostrzeganie współsprawców o działaniach organów.
Śledczy argumentują, że z charakteru zarzucanej działalności wynika zdolność Ziobry do utrudniania postępowania oraz unikania odpowiedzialności.
Obrońcy Ziobry twierdzą, że materiały niejawne dotyczą – jak to określili – „kluczowego zarzutu” związanego z umową między Ministerstwem Sprawiedliwości a CBA dotyczącą powierzenia środków. Ich zdaniem te materiały są korzystne dla Ziobry i powinny być znane sądowi.
Adwokaci informowali w tym tygodniu, że prokuratura odmówiła im dostępu do tych niejawnych akt, co – w ich ocenie – uniemożliwia powołanie się na nie podczas posiedzenia aresztowego.
We wniosku o areszt prokuratura zarzuca Ziobrze m.in. nielegalne przekazanie CBA z Funduszu Sprawiedliwości 25 mln zł na zakup oprogramowania Pegasus.
Obrona wskazała, że te same materiały niejawne są wykorzystywane również w postępowaniu wobec byłego wiceszefa MS, posła PiS Michała Wosia, oskarżonego o nielegalne przekazanie pieniędzy na Pegasusa.
Prowadzący śledztwo prok. Piotr Woźniak zapowiadał, że jeśli sąd uwzględni wniosek o areszt, zostanie wydany list gończy, a służby rozpoczną poszukiwania Ziobry na terenie kraju.
Jeżeli w toku tych działań zostanie ustalone, że Ziobro nie przebywa w Polsce, kolejnym etapem ma być uruchomienie procedur na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania.
Od postanowienia o areszcie obrona będzie mogła wnieść zażalenie do sądu wyższej instancji, jednak sama procedura poszukiwawcza nie zostanie automatycznie wstrzymana. Obrona będzie też mogła wnioskować o wstrzymanie wykonania decyzji do czasu rozpoznania zażalenia.
W tekście wskazano również możliwość poszukiwań Ziobry przy użyciu czerwonej noty Interpolu, która zawiera prośbę o lokalizację i zatrzymanie osoby poszukiwanej.
Prokuratura zarzuca Ziobrze kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i wykorzystywanie stanowiska do działań o charakterze przestępczym. Ma mu zostać przedstawionych łącznie 26 zarzutów. Wśród nich są m.in. polecenia łamania prawa w celu zapewnienia dotacji wybranym podmiotom, ingerowanie w przygotowanie ofert konkursowych oraz dopuszczanie do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Śledczy zarzucają także Ziobrze m.in.:
nielegalne przekazanie 25 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości do CBA na zakup Pegasusa,
przekazanie 14 mln zł na remont Prokuratury Krajowej mimo braku podstaw prawnych,
ukrywanie dokumentów mogących mieć znaczenie dla postępowań karnych.
Wśród dokumentów wskazywany jest list prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego dotyczący podejrzeń wykorzystywania funduszu przez Solidarną Polskę podczas kampanii wyborczej.
Maksymalna kara, która może zostać orzeczona w tej sprawie – według przekazanych informacji – to 25 lat pozbawienia wolności.
7 listopada Sejm uchylił Ziobrze immunitet w odniesieniu do wszystkich 26 zarzutów i wyraził zgodę na jego zatrzymanie oraz aresztowanie.
Tego samego dnia prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu zarzutów i przymusowym doprowadzeniu przez ABW, jednak działania okazały się nieskuteczne, ponieważ Ziobro nie przebywał w Polsce.
W związku z azylem udzielonym Ziobrze, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek powiedział w środę, że nie wyklucza skargi na Węgry do Trybunału Sprawiedliwości UE. Zastrzegł jednak, że najpierw chce zobaczyć dokument potwierdzający przyznanie azylu. Według MSZ Polska nie otrzymała informacji ze strony węgierskiej i wystąpiła o takie dane do Budapesztu.
Tymczasem portal tygodnika „HVG” podał, że 22 grudnia w węgierskim Dzienniku Urzędowym opublikowano nowelizację ustawy, zgodnie z którą od 1 stycznia 2026 r. węgierskie sądy mają odmawiać wykonania ENA, jeśli został on wydany przeciwko osobie uznanej za uchodźcę przez Węgry lub inne państwo UE. Sprawa ENA w przypadku Ziobry miałaby być jednak ewentualnym kolejnym etapem postępowania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze