W Iranie doszło do incydentu, który władze określają jako „zakłócenie sygnału”, a który według Associated Press miał charakter krótkotrwałego cyberataku na media państwowe. Jak podała AP w poniedziałek, hakerom udało się na krótko przejąć kontrolę nad kilkoma kanałami irańskiej telewizji państwowej. W efekcie na antenie pojawiły się materiały, które w normalnych warunkach nie miałyby szans na emisję: nagrania protestów oraz apel polityczny skierowany do żołnierzy.
Do zakłóceń doszło w niedzielę na kanałach nadawanych za pośrednictwem satelity Badr, z którego korzysta irańska telewizja w celu transmitowania wielu lokalnych stacji na terenie kraju.
Według AP, przejęte kanały zaczęły emitować nagrania ulicznych demonstracji, a także materiał z wypowiedzią Cyrusa Rezy Pahlawiego – syna obalonego w 1979 roku szacha Iranu. W nagraniu zwrócił się on bezpośrednio do wojska.
W przekazie padły wezwania, by żołnierze przyłączyli się do antyrządowych wystąpień. Cyrus Reza Pahlawi mówił m.in., że armia powinna być „narodowa”, a nie podporządkowana Republice Islamskiej, i apelował o dołączenie do protestujących.
Dynastia Pahlawi została obalona podczas rewolucji islamskiej w 1979 roku, a członkowie rodziny byłego monarchy od tamtej pory pozostają na emigracji.
Sprawę opisała również agencja Fars, uznawana za blisko związaną z Korpusem Strażników Rewolucji. W jej relacji przytoczono oświadczenie państwowej stacji telewizyjnej, w którym potwierdzono, że sygnał w „niektórych regionach kraju został chwilowo zakłócony przez nieznane źródło”.
Jednocześnie w komunikacie nie odniesiono się do treści materiałów, które miały zostać wyemitowane w czasie przejęcia sygnału.
Zakłócenia w transmisji miały miejsce w czasie trwających antyrządowych protestów w Iranie. Demonstracje rozpoczęły się w ostatnich dniach grudnia, a ich bezpośrednim tłem były problemy gospodarcze, w szczególności gwałtowny spadek wartości irańskiego riala.
W sprawie liczby ofiar represji pojawiają się różne dane. Według Associated Press, powołującej się na szacunki aktywistów, liczba ofiar śmiertelnych wyniosła co najmniej 3919 osób.
Z kolei Reuters przekazał w niedzielę – opierając się na anonimowym źródle we władzach Iranu – że w protestach zginęło co najmniej 5 tys. osób, w tym około 500 funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa.
Według innych źródeł bilans ofiar ma sięgać nawet 20 tys. zabitych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze