Podczas wystąpienia prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w europarlamencie część sali nagrodziła go owacją. Jedna z posłanek demonstracyjnie pozostała jednak niewzruszona. To Jadwiga Wiśniewska z PiS, która demonstracyjnie odmówiła braw prezydentowi walczącej z Rosją Ukrainy.
W czwartą rocznicę wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie doszło do zdarzenia, które natychmiast stało się przedmiotem publicznej i medialnej dyskusji. Internauci w mediach społecznościowych określili zachowanie europosłanki Prawa i Sprawiedliwości, jako "chamstwo".
Posłanka Prawa i Sprawiedliwości Jadwiga Wiśniewska odmówiła oklasków po wystąpieniu ukraińskiego przywódcy. Jej postawa była wyraźnie widoczna na nagraniach z obrad i szybko obiegła media społecznościowe.
Ten symboliczny gest został przez wielu odebrany jako polityczny sygnał, zwłaszcza że wystąpienie Zełenskiego przypadało dokładnie na rocznicę rozpoczęcia rosyjskiej agresji.
Do sprawy odniosła się posłanka opozycji Kamila Gasiuk-Pihowicz, która w swoim komentarzu podkreśliła znaczenie solidarności w obliczu zagrożenia ze strony Rosja.
„W obliczu zagrożenia jedność jest fundamentem bezpieczeństwa. Jeszcze silniej niż czołgi i drony pozwala skutecznie przeciwstawić się agresji” – zaznaczyła, komentując zachowanie części parlamentarzystów.
Jej słowa spotkały się z szerokim poparciem wśród polityków i komentatorów, którzy wskazują, że symboliczne gesty w polityce międzynarodowej mają realne znaczenie.
Incydent został zarejestrowany i udostępniony opinii publicznej. Materiał wideo pokazuje wyraźny kontrast między większością posłów wstających i bijących brawo a pojedynczymi osobami, które pozostały na miejscach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze