Reklama

Wycofanie wojsk z Polski zawieszone. Co zdecydował Pentagon?


Jeszcze kilka dni temu Pentagon planował całkowite odwołanie rotacji brygady pancernej do Polski bez jakiegokolwiek zastępstwa. Dziś ten plan leży w zamrażarce. To efekt intensywnej dyplomatycznej ofensywy Warszawy i jednoznacznego sygnału z Kongresu.


Okazuje się, że decyzja USA, dotycząca zmniejszenia kontyngentu żołnierzy US Army nad Wisłą, która wśród polskich polityków i dużej części społeczeństwa wywołała prawdziwą burzę, nie jest ostateczna. Oznacza to, że Polska niekoniecznie podzieli los Niemiec. Przypomnijmy: Donald Trump ogłosił zamiar wycofania od naszych zachodnich sąsiadów pięciu tysięcy żołnierzy. Pentagon poinformował, że proces ten potrwa od sześciu do dwunastu miesięcy.

Rogers w Warszawie: „Wstrzymali się z wycofaniem"

Kulisy nagłego zwrotu ujawnił w środę Mike Rogers, szef komisji sił zbrojnych Izby Reprezentantów, który spotkał się w Waszyngtonie z wiceministrem obrony narodowej Pawłem Zalewskim.

Reklama

Oni mówili o wycofaniu czterech tysięcy żołnierzy rotacyjnych w Polsce i niezastępowaniu ich. Wstrzymali się z tym

— powiedział Rogers, cytowany przez portal NOTUS. Dodał, że informacja dotarła do niego dosłownie poprzedniego wieczoru.

Właśnie wczoraj wieczorem dowiedzieliśmy się, że faktycznie wstrzymują to wycofanie, a nasz prezydent rozmawia z prezydentem Polski o potencjalnych opcjach. Mam nadzieję, że ten problem zniknie 

— oświadczył przewodniczący komisji.

Rogers od początku należał do najgłośniejszych krytyków decyzji Pentagonu. Równolegle z jego spotkaniem z Zalewskim szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki rozmawiał telefonicznie z wiceszefem Pentagonu ds. politycznych Elbridgem Colbym. Zalewski ma zaplanowane kolejne spotkania w resorcie obrony na czwartek. O ewentualnym bezpośrednim kontakcie prezydentów obu krajów na razie nic nie wiadomo.

Reklama

Tomczyk: argumenty mają znaczenie

Drugi z wiceministrów odwiedzających w tym tygodniu Waszyngton, Cezary Tomczyk, również potwierdził że sytuacja zmienia się dynamicznie.

Fakty są takie, że te komunikaty samej administracji amerykańskiej ewoluują i to jest ewolucja, która pokazuje, że ta ofensywa i pokazanie różnego rodzaju argumentów ma znaczenie 

— oświadczył Tomczyk. Podkreślił też wagę sygnału płynącego z Kapitolu. „Głos, który popłynął ze strony Kongresu do administracji amerykańskiej, był jednoznaczny, i to był głos głębokiego wsparcia dla Polski" — dodał wiceminister.

Reklama

Pentagon zmienia narrację. Co dalej z brygadą z Teksasu?

Pierwotne doniesienia mediów mówiły o nagłym odwołaniu przez Pentagon przyjazdu 2. pancernej brygadowej grupy bojowej z Teksasu na dziewięciomiesięczną rotację. Przez kilka dni urzędnicy resortu obrony unikali jednoznacznych deklaracji co do ostatecznego kształtu amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce.

Dopiero we wtorek rzecznik Pentagonu Sean Parnell użył słowa „opóźnienie" zamiast „odwołanie" — choć jednocześnie potwierdził, że łączna liczba brygad amerykańskich w Europie ma spaść z czterech do trzech, czyli do poziomu sprzed rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Reklama

Ostateczny kształt rozmieszczenia sił w Polsce i Europie ma zostać wypracowany w toku konsultacji w ciągu najbliższych tygodni — zapowiadali zarówno Parnell, jak i Tomczyk. Warszawa zyskała czas. Teraz liczy się to, jak go wykorzysta.

Źródło: PAP / checkPRESS Aktualizacja: 21/05/2026 08:14
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości