Reklama

Sikorski w Davos o atakach na Ukrainę. Niszczenie infrastruktury cywilnej to zbrodnia wojenna


Rosyjskie bombardowania ukraińskich elektrowni i elektrociepłowni sprawiają, że coraz większa liczba mieszkańców Ukrainy musi funkcjonować bez prądu, ogrzewania i – często – także bez wody. W Davos wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski mówił o dramatycznym położeniu cywilów, podkreślając, że celowe niszczenie infrastruktury cywilnej jest zbrodnią wojenną. Z kolei analityk Instytutu Europy Środkowej dr Andrzej Szabaciuk ocenia, że Kreml wykorzystuje zimę jako narzędzie presji, by zmusić Ukrainę do kapitulacji.


Podczas środowego wystąpienia na Forum Ekonomicznym w Davos szef polskiej dyplomacji oddał hołd Ukraińcom, którzy – jak mówił – „przeżywają teraz piekło” po uderzeniach w systemy energetyczne i ciepłownicze. Zwrócił uwagę, że część mieszkańców opuszcza największe miasta, w tym Kijów, bo zimno i przerwy w dostawach prądu utrudniają codzienne życie.

Najmocniejszy akcent jego wypowiedzi był jednoznaczny: celowe ataki na infrastrukturę cywilną to zbrodnia wojenna.

„W mieszkaniu nie dało się wytrzymać”. Jak radzą sobie rodziny w Kijowie

Skutki nalotów widać w relacjach mieszkańców. Dr Halyna Naienko – paleoslawistka, profesor Uniwersytetu Narodowego im. Tarasa Szewczenki w Kijowie i Uniwersytetu Łódzkiego, mieszkająca w Polsce od marca 2022 r. – opisywała PAP sytuację swojej rodziny.

Reklama

Jej siostra miała zabrać ojca do domku pod Kijowem, gdzie ogrzewają się tradycyjnym piecem. W miejskim mieszkaniu warunki stały się skrajnie trudne: akumulatory zamarzły, a temperatura w środku – według relacji – sięgała najwyżej kilku stopni, gdy na zewnątrz było ok. -15 st. C.

Mimo to wielu ludzi liczy na nadejście wiosny, choć – jak zaznacza – mrozy w rejonie Kijowa potrafią utrzymywać się do końca lutego, a spadki poniżej -20 st. C nie należą do rzadkości. Jednocześnie podkreśla: „Rosjanie nie dadzą rady, a ludzie wytrzymają”.

Reklama

Skala uderzeń: setki ataków od początku sezonu grzewczego

Według danych Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) od początku obecnego sezonu grzewczego odnotowano 256 powietrznych ataków Rosji na obiekty energetyczne i systemy ciepłownicze. Wśród celów znalazły się m.in. 11 elektrowni wodnych oraz 45 największych elektrociepłowni w kraju.

Uderzenia – prowadzone także przy kilkunastostopniowych mrozach – koncentrowały się m.in. na Kijowie oraz w obwodach: charkowskim, odeskim, dniepropietrowskim, sumskim i czernihowskim.

Dr Andrzej Szabaciuk wskazuje, że skala zniszczeń jest tak duża, iż „praktycznie nie ma w Ukrainie elektrowni, która nie zostałaby zaatakowana” – jego zdaniem obiekty są uszkodzone albo całkowicie wyłączone z eksploatacji.

Reklama

Ekspert: Rosja chce złamać cywilów, nie armię

Szabaciuk przypomina historyczne paradoksy: w przeszłości ekstremalne zimno potrafiło sprzyjać Rosji, utrudniając działania agresora. Dziś – w jego ocenie – mechanizm został odwrócony. Kreml wykorzystuje warunki pogodowe do wywierania presji na ludność cywilną.

„To barbarzyńska taktyka wymierzona w cywilów, aby zmusić Ukrainę do kapitulacji” – ocenia ekspert. Zwraca też uwagę na dodatkowy cel: wywołanie migracji, zwłaszcza z miast przyfrontowych, co mogłoby ułatwić rosyjskiej armii posuwanie się naprzód.

Reklama

Kijów w najgorszej sytuacji: prąd i ogrzewanie zrywają się całymi dzielnicami

W Kijowie skutki nalotów są szczególnie dotkliwe. Po jednym z ataków – według przekazywanych informacji – ponad milion mieszkańców pozostawało bez prądu, a ponad 4 tys. budynków wielorodzinnych nie miało ogrzewania.

Wstępne prognozy Ukraińskiego Centrum Hydrometeorologicznego sugerują, że na początku lutego temperatury mogą być wyższe niż obecnie, jednak na razie wciąż utrzymuje się bardzo zimna aura.

„Punkty niezłomności” i wsparcie psychologiczne dla mieszkańców

W odpowiedzi na kryzys w Kijowie działają mobilne „punkty niezłomności” – specjalne namioty dla 30–40 osób, wyposażone w generatory. Pozwalają się ogrzać, naładować telefon i napić gorącej herbaty. Działają całodobowo, bezpłatnie i bez limitu czasu, z zastrzeżeniem, że podczas alarmu przeciwlotniczego trzeba ewakuować się do schronu.

Reklama

W stolicy jest 115 takich punktów, a według portalu Kyiv.News skorzystało z nich dotąd ok. 30 tys. osób. W punktach pomocy (także stacjonarnych) rotacyjnie pracuje ponad 40 psychologów, którzy codziennie wspierają ok. 600 osób – dorosłych i dzieci.

Ofiary wychłodzenia: brak pełnych danych, rośnie obciążenie społeczne

Na stronach instytucji publicznych, m.in. dsns.gov.ua, publikowane są wskazówki, jak zapobiegać hipotermii. Media informują o przypadkach śmierci z powodu wychłodzenia, ale brak zbiorczych danych dla całego kraju.

Zdaniem Szabaciuka może to wynikać z ostrożności informacyjnej: Ukraina nie chce wzmacniać przekazu, że rosyjska strategia przynosi efekty, ani dodatkowo osłabiać morale społeczeństwa.

Reklama

Rosja zwiększa możliwości uderzeniowe. Drony i rakiety w codziennym użyciu

Choć ataki na infrastrukturę krytyczną trwają od początku wojny, obecnie – jak ocenia Szabaciuk – widać wyraźną intensyfikację oraz większe możliwości Rosjan.

SBU wskazuje, że wykorzystywane są rakiety balistyczne, manewrujące oraz drony. Przykładowo 12 stycznia w obwodzie odeskim Rosja miała użyć w nocnym ataku 156 bezzałogowców typu Shahed i Gerbera.

Ekspert podkreśla, że rosnąca skala uderzeń pogłębia kryzys humanitarny, prowadząc do narastającego zmęczenia i spadku nadziei.

Polska wysyła generatory. Trwa zbiórka „Ciepło z Polski dla Kijowa”

W środę wieczorem szef ambasady RP w Ukrainie Piotr Łukasiewicz poinformował, że Polska przekazała do Kijowa i okolicznych miejscowości 400 generatorów prądotwórczych z zapasów rządowych.

Reklama

Równolegle trwa zbiórka „Ciepło z Polski dla Kijowa” na pomagam.pl, która przyniosła dotąd ponad 5 mln zł. W ciągu 6 dni wpłat dokonało ponad 40 tys. osób, a celem jest zakup i wysłanie do Kijowa stu generatorów i stacji zasilających.

„To dla Ukraińców iskierka nadziei i dowód, że ktoś o nich pamięta” – podsumowuje Szabaciuk.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP Aktualizacja: 22/01/2026 13:53
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama