Wizyta premiera w Stalowej Woli stała się okazją do ostrej politycznej riposty. Donald Tusk opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym bezpośrednio odniósł się do krytyki formułowanej przez polityków Prawo i Sprawiedliwość wobec rządowych planów inwestycji w przemysł zbrojeniowy.
Szef rządu przypomniał, że w Stalowej Woli – mieście silnie związanym z przemysłem obronnym – w ostatni weekend odbyła się konwencja programowa PiS. To właśnie tam padły zarzuty, jakoby środki z unijnego programu zbrojeniowego miały w praktyce służyć zagranicznym koncernom, a nie polskim zakładom.
— Postaram się to wytłumaczyć: 20 mld tylko dla tej huty w Stalowej Woli, na Podkarpaciu, w Polsce. Dotarło, zakute łby? — dodał premier.
Tusk odniósł się także do krytycznych wypowiedzi przedstawicieli PiS na temat unijnego programu SAFE, który zakłada finansowanie dozbrojenia państw członkowskich w formie preferencyjnych pożyczek. Politycy opozycji ostrzegali, że mechanizm ten może ograniczać suwerenność państw prowadzących własną politykę obronną.
Premier odpiera te zarzuty, wskazując, że program SAFE to narzędzie, z którego Polska może skorzystać na wyjątkowo korzystnych warunkach, bez rezygnacji z decyzyjności w kluczowych obszarach bezpieczeństwa.
W czwartek Senat przyjął – wraz z poprawkami – ustawę wdrażającą program SAFE do polskiego porządku prawnego. Otwiera to rządowi drogę do sięgnięcia po około 43,7 mld euro tanich pożyczek przeznaczonych na rozwój zdolności obronnych.
Zgodnie z zapowiedziami rządu ponad 80 proc. tych środków ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym, co ma wzmocnić krajowe fabryki, linie produkcyjne i zaplecze technologiczne.
W wystąpieniu premiera Stalowa Wola została przedstawiona nie tylko jako miejsce politycznego sporu, ale także symbol strategicznych inwestycji w polską obronność. Rząd przekonuje, że środki z programu SAFE mają realnie przełożyć się na rozwój krajowych zakładów, a nie – jak twierdzi opozycja – zasilić zagraniczne gospodarki.
Nagranie opublikowane przez premiera miało wyraźnie polemiczny ton i wpisuje się w coraz ostrzejszą debatę wokół bezpieczeństwa i finansowania armii. Spór o SAFE stał się kolejną osią konfliktu między rządem a opozycją, w którym stawką są nie tylko miliardy euro, lecz także narracja o suwerenności i przyszłości polskiego przemysłu obronnego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze