Reklama

UE chce końca chowu klatkowego. Rolnicy mają dostać dopłaty – mówi Śmiszek


W Parlamencie Europejskim wraca temat całkowitego odejścia od chowu klatkowego zwierząt hodowlanych. Eurodeputowani zajmujący się dobrostanem zwierząt chcą, aby w nowym wieloletnim budżecie Unii Europejskiej pojawiły się konkretne środki finansowe dla rolników decydujących się na zmianę sposobu hodowli. Według organizacji prozwierzęcych w krajach UE w klatkach nadal przetrzymywanych jest około 380 milionów zwierząt.


Jednym z polityków zaangażowanych w projekt jest europoseł Nowej Lewicy Krzysztof Śmiszek. Jak podkreśla, pomysł zakłada stworzenie specjalnego mechanizmu finansowego w ramach Wspólnej Polityki Rolnej. Środki miałyby trafiać bezpośrednio do gospodarstw, które zdecydują się przejść na system bezklatkowy.

– „Do Wspólnej Polityki Rolnej chcemy wprowadzić taką małą kopertę pieniędzy, które trafiłyby do tych rolników, którzy chcieliby przekształcić swoje hodowle z klatkowych na bezklatkowe” – powiedział europoseł.

Reklama

Rozmowy na temat nowego rozwiązania już trwają. W projekt zaangażowani są nie tylko politycy i organizacje prozwierzęce, ale również przedstawiciele Komisji Europejskiej.

Bruksela szykuje nowe przepisy dla hodowców

Temat poprawy warunków hodowli zwierząt został poruszony podczas spotkania w Parlamencie Europejskim w Brukseli. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele organizacji Eurogroup for Animals oraz Compassion in World Farming, a także komisarz UE ds. zdrowia i dobrostanu zwierząt Oliver Varhelyi.

Komisarz zapowiedział, że Komisja Europejska pracuje nad nową strategią dotyczącą dobrostanu zwierząt. Dokument ma zawierać także wytyczne związane z odchodzeniem od chowu klatkowego.

Reklama

– „Prace jeszcze trwają” – poinformował Varhelyi.

Zdaniem Krzysztofa Śmiszka obecne regulacje są już przestarzałe i nie odpowiadają współczesnym standardom społecznym ani oczekiwaniom obywateli.

Najważniejsze przepisy dotyczące minimalnych standardów hodowli zwierząt obowiązują bowiem od 1999 roku. Od tamtego czasu zmieniła się zarówno świadomość społeczna, jak i podejście do praw zwierząt w Europie.

– „UE dojrzała już emocjonalnie, moralnie, a także finansowo i gospodarczo do wprowadzenia wyższych standardów hodowli zwierząt” – podkreślił europoseł Nowej Lewicy.

Reklama

Rolnicy mają dostać zachęty zamiast zakazów

Eurodeputowani przekonują, że reforma nie powinna opierać się wyłącznie na zakazach. Kluczowe mają być finansowe zachęty i wsparcie dla gospodarstw przechodzących na nowe rozwiązania.

– „Rolnicy nie potrzebują zakazów i nowych regulacji, tylko zachęt do zmiany sposobu hodowli” – zaznaczył Śmiszek.

Pomysł stworzenia specjalnego funduszu w ramach WPR ma pomóc rolnikom uniknąć gwałtownych kosztów transformacji. Parlament Europejski chce wykorzystać doświadczenia państw, które już zdecydowały się na ograniczenie lub likwidację chowu klatkowego.

Reklama

Austria całkowicie zrezygnowała z tego typu hodowli, a Niemcy zapowiedziały odejście od niej jeszcze w tym roku. W Polsce wcześniej udało się natomiast wprowadzić zakaz hodowli zwierząt futerkowych wraz z systemem rekompensat dla właścicieli ferm.

– „Nie tylko zakazaliśmy tego procederu, ale i przewidzieliśmy odszkodowania i dopłaty dla hodowców za zamknięcie działalności” – przypomniał europoseł.

Presja społeczna na zmiany w hodowli zwierząt rośnie

Powrót debaty o hodowli klatkowej nie jest przypadkowy. Ogromny wpływ na działania eurodeputowanych miała europejska inicjatywa obywatelska „End of Cage Age”, pod którą podpisało się 1,4 miliona mieszkańców Unii Europejskiej.

Reklama

Akcja miała pokazać, że większość Europejczyków oczekuje zmian w sposobie traktowania zwierząt hodowlanych. Komisja Europejska już w 2021 roku zapowiadała reformę przepisów i stopniowe odchodzenie od chowu klatkowego. Do dziś jednak konkretne regulacje nie zostały wdrożone.

W efekcie organizatorzy inicjatywy skierowali sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Pierwsze wysłuchanie odbyło się na początku marca.

Coraz więcej wskazuje na to, że temat dobrostanu zwierząt stanie się jednym z ważniejszych punktów negocjacji nowego unijnego budżetu. Dla części państw może to oznaczać kosztowną transformację rolnictwa, ale dla innych – szansę na stworzenie nowoczesnego modelu produkcji żywności, bardziej zgodnego z oczekiwaniami społecznymi i standardami ochrony zwierząt.

Reklama

Źródło: PAP / checkPRESS Aktualizacja: 07/05/2026 09:43
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości