Reklama

Komitet Nawrockiego ukarany przez UODO


Prezes Urząd Ochrony Danych Osobowych nałożył na komitet wyborczy Karola Nawrockiego administracyjną karę finansową w wysokości 35 582 zł. Decyzja dotyczy ujawnienia danych osobowych zawartych w dokumentach związanych ze sprzedażą mieszkania w Gdańsku.


Jak poinformował organ nadzorczy, podczas konferencji prasowej w trakcie kampanii prezydenckiej zaprezentowano dokumenty zawierające wrażliwe dane osób prywatnych, w tym właściciela nieruchomości – Jerzego Ż. – oraz małżonki kandydata.

Konferencja w siedzibie PiS i prezentacja dokumentów

Do ujawnienia danych doszło 6 maja 2025 r. podczas konferencji prasowej zorganizowanej w siedzibie Prawo i Sprawiedliwość. Dokumenty dotyczące transakcji mieszkaniowej przedstawił poseł Przemysław Czarnek.

Wśród zaprezentowanych materiałów znalazły się m.in. umowa przedwstępna sprzedaży mieszkania, pełnomocnictwa oraz testament. Zawierały one szeroki zakres danych osobowych, takich jak:

Reklama
  • imiona i nazwiska stron,

  • imiona rodziców,

  • numery PESEL,

  • serie i numery dowodów osobistych,

  • adresy zamieszkania,

  • informacje o sytuacji rodzinnej i majątkowej.
    UODO podkreślił, że wśród ujawnionych informacji znalazły się dane osób, które nie pełniły funkcji publicznych i nie wyraziły zgody na ich upublicznienie.

Stanowisko komitetu wyborczego

W toku postępowania wyjaśniającego prezes UODO Mirosław Wróblewski zwrócił się o wyjaśnienia do posła Przemysława Czarnka. Pełnomocnik polityka wskazał, że nie miał on zamiaru ujawniać danych osobowych, a dokumenty otrzymał od organizatorów konferencji kandydata.

Reklama

Następnie organ nadzorczy zwrócił się do komitetu wyborczego. Ten potwierdził wersję przedstawioną przez posła, jednak zakwestionował tezę, że doszło do bezprawnego ujawnienia danych osób prywatnych.

Komitet argumentował, że dane właściciela mieszkania były już wcześniej dostępne w internecie i funkcjonowały w przestrzeni publicznej w związku z debatą dotyczącą zakupu nieruchomości. W jego ocenie sprawa pozostawała w obszarze istotnego zainteresowania opinii publicznej, a prezentacja dokumentów miała stanowić element polemiki wyborczej.

Reklama

UODO: publiczna dostępność części danych nie oznacza dowolności ich przetwarzania

Prezes UODO nie podzielił tej argumentacji. W uzasadnieniu decyzji wskazano, że w przestrzeni internetowej dostępne było jedynie imię i nazwisko Jerzego Ż., natomiast pozostałe dane – w tym numery identyfikacyjne i adresowe – nie były wcześniej publicznie rozpowszechniane.

Organ nadzorczy podkreślił, że sama dostępność części informacji nie stanowi podstawy prawnej do ich dalszego ujawniania, zwłaszcza gdy brak jest zgody osoby, której dane dotyczą.

W ocenie UODO żadna z przesłanek legalizujących przetwarzanie danych osobowych, określonych w przepisach RODO, nie została w tej sprawie wykazana. Komitet – jako administrator danych – nie udowodnił istnienia podstawy prawnej umożliwiającej ich ujawnienie.

Reklama

Kara finansowa: 35 582 zł za naruszenie RODO

W konsekwencji prezes UODO zdecydował o nałożeniu administracyjnej kary pieniężnej w wysokości 35 582 zł. W uzasadnieniu wskazano, że sankcja ma charakter adekwatny i proporcjonalny do skali naruszenia.

Zdaniem organu poprzestanie na upomnieniu nie byłoby wystarczające, zwłaszcza że wobec komitetu wcześniej stosowano już środki naprawcze w związku z innym naruszeniem przepisów o ochronie danych osobowych.

Decyzja podkreśla obowiązek szczególnej staranności przy przetwarzaniu danych w trakcie kampanii wyborczych. Organy nadzorcze zwracają uwagę, że nawet w warunkach ostrej debaty politycznej granice wyznaczają przepisy o ochronie prywatności.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP / checkPRESS Aktualizacja: 02/03/2026 15:08
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Aldona - niezalogowany 2026-03-02 16:31:31

    I słusznie! Nie ma świętych krów. Dobry przykład dla innych wiarolomcow. Po to jest Rodo, aby go przestrzegać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Pit - niezalogowany 2026-03-02 16:51:42

    A do kogo trafi kasa ? Pieniądze powinny trafić do osoby której dane opublikowano! Tak uważam bo to jego dobra zostały pogwałcone!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Nina - niezalogowany 2026-03-02 20:48:02

    Oddał mieszkanie na rzecz fundacji,a dlaczego nie oddał panu Jerzemu,przecież to jego była własność .Obecnie pan Jerzy nie ma mieszkania,nie ma pieniędzy i do końca życia będzie na garnuszku państwa.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości