Zmiana na stanowisku ministra sprawiedliwości odbiła się wyraźnym echem w sondażach. Waldemar Żurek, który zastąpił Adama Bodnara na czele resortu, wypada w oczach Polaków lepiej od swojego poprzednika — wynika z najnowszego badania SW Research przeprowadzonego w dniach 18 i 19 maja 2026 roku.
Choć największa grupa ankietowanych ocenia obu polityków podobnie, różnica między nimi jest zauważalna i jednoznaczna.
Sondaż zadał Polakom jedno konkretne pytanie — kogo lepiej oceniają w roli ministra sprawiedliwości: Adama Bodnara czy Waldemara Żurka. Odpowiedzi nie pozostawiają wątpliwości co do kierunku preferencji.
Waldemar Żurek uzyskał 23,6 proc. wskazań jako lepszy minister sprawiedliwości, podczas gdy Adam Bodnar zebrał zaledwie 11,4 proc. To ponad dwukrotna różnica na korzyść obecnego szefa resortu. Wynik ten jest tym bardziej wymowny, że Bodnar przez długi czas był postrzegany jako symbol walki o praworządność i cieszył się sporym poparciem środowisk demokratycznych.
Badanie przeprowadzono metodą wywiadów internetowych wspomaganych komputerowo w panelu SW Panel, na próbie 1602 dorosłych Polaków dobranych kwotowo ze względu na płeć, wiek i wielkość miejscowości.
Choć Żurek wypada lepiej od Bodnara, najliczniejsza grupa respondentów nie zdecydowała się przyznać wyraźnej przewagi żadnemu z nich. Aż 37,1 proc. badanych ocenia obu ministrów sprawiedliwości tak samo — to największa pojedyncza odpowiedź w całym sondażu.
Do tego dochodzi 28 proc. ankietowanych, którzy przyznali, że nie mają zdania w tej kwestii. Łącznie ponad dwie trzecie Polaków albo nie widzi istotnej różnicy między oboma politykami, albo w ogóle nie potrafi ich ocenić. To ważny kontekst dla interpretacji wyników — przewaga Żurka jest realna, ale nie oznacza, że zdobył on szerokie i entuzjastyczne poparcie społeczne.
Wyniki sondażu można interpretować na kilka sposobów. Żurek wchodzi na stanowisko z nieco innym kapitałem politycznym — jako sędzia znany z oporu wobec reform PiS, buduje wizerunek człowieka systemu sądowego, a nie polityka partyjnego.
Bodnar z kolei przez cały okres sprawowania urzędu mierzył się z potężnymi oczekiwaniami — miał naprawić wymiar sprawiedliwości po latach rządów poprzedniej koalicji, co okazało się zadaniem znacznie trudniejszym i wolniejszym niż wielu liczyło. Niezadowolenie z tempa reform mogło przełożyć się na niższe oceny byłego ministra. Sondaż nie daje odpowiedzi na pytanie, skąd bierze się ta różnica — ale sygnalizuje wyraźnie, że Polacy dostrzegają zmianę twarzy na Placu Konstytucji i na razie patrzą na nią życzliwiej niż na poprzednika.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze