Reklama

190 miesięcznica smoleńska. Jarosław Kaczyński nie przyszedł


Wtorkowe obchody kolejnej miesięcznicy katastrofy smoleńskiej po raz kolejny przybrały formę politycznego przedstawienia. Choć Jarosław Kaczyński nie pojawił się osobiście na placu Piłsudskiego z powodu niedawnego pobytu w szpitalu, wydarzenie i tak nosiło wyraźne piętno narracji budowanej od lat przez Prawo i Sprawiedliwość.


Delegacja PiS, złożona z czołowych polityków partii, złożyła wieńce przed pomnikami Lecha Kaczyńskiego oraz Ofiar Tragedii Smoleńskiej.

Wśród uczestników znaleźli się m.in. Mateusz Morawiecki, Mariusz Błaszczak oraz Antoni Macierewicz, a także przedstawiciele Kancelarii Prezydenta RP. Sama ceremonia miała charakter oficjalny, jednak – jak co miesiąc – nie obyło się bez wyraźnych akcentów politycznych.

Plac Piłsudskiego jako arena politycznego sporu

Od lat plac Piłsudskiego w Warszawie jest miejscem, gdzie żałoba miesza się z manifestacją poglądów, a pamięć o katastrofie smoleńskiej staje się elementem ostrego sporu politycznego.

Reklama

Tak było również tym razem. W bezpośrednim sąsiedztwie uroczystości pojawili się kontrmanifestanci, którzy przynieśli transparenty kwestionujące narrację PiS. Hasła takie jak „kłamstwo smoleńskie” ponownie unaoczniły, jak głęboki podział społeczny towarzyszy rocznicom tragedii.

Katastrofa Tu-154, w której zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński, do dziś pozostaje jednym z najbardziej emocjonalnych punktów polskiej debaty publicznej. Dla części społeczeństwa jest to przede wszystkim symbol narodowej traumy i osobistej żałoby, dla innych – przykład instrumentalnego wykorzystywania tragedii w walce politycznej.

Reklama

Smoleńsk – pamięć, która nie jednoczy

Choć od katastrofy minęło już kilkanaście lat, comiesięczne uroczystości wciąż budzą duże emocje. Zamiast wspólnej refleksji nad stratą, coraz częściej dominują ostre hasła, polityczne deklaracje i wzajemne oskarżenia. Brak Jarosława Kaczyńskiego na wtorkowych obchodach nie zmienił tego schematu – przekaz ideowy i symboliczny pozostał czytelny.

Wielu obserwatorów zwraca uwagę, że kolejne miesięcznice coraz mniej przypominają spokojne chwile zadumy, a coraz bardziej polityczne spektakle skierowane do własnego elektoratu. Jednocześnie obecność kontrmanifestantów pokazuje, że temat Smoleńska wciąż dzieli Polaków i nie traci swojej mobilizacyjnej mocy.

Reklama

Tragedia, która wciąż żyje w polityce

10 kwietnia 2010 roku zapisał się w historii Polski jako jeden z najbardziej dramatycznych dni powojennych.

Pytanie, czy pamięć o tej tragedii kiedykolwiek przestanie być narzędziem politycznej rywalizacji, pozostaje otwarte. Na razie wszystko wskazuje na to, że Smoleńsk nadal będzie powracał nie tylko jako symbol żałoby, lecz także jako stały element politycznego krajobrazu kraju.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: checkPRESS
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    STEFEK - niezalogowany 2026-02-10 11:18:06

    Przyczyna KS została już , ostatecznie i definitywnie Wyjaśniona i od 17 miesięcy leży w Sejfie PK !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama