Podczas sobotniej wizyty we Wrocławiu wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski odniósł się do ostatnich decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, krytykując jego postawę wobec ustaw przyjmowanych przez parlament. Jak ocenił, głowa państwa zachowuje się „jak prezydent chaosu”, a w ostatnich tygodniach można zauważyć wyraźne nasilenie wetowania kluczowych projektów ustaw.
Gawkowski zaznaczył, że w kampanii wyborczej prezydent deklarował gotowość do współpracy i otwartość na dialog, zwłaszcza w sprawach trudnych i skomplikowanych.
– W kampanii prezydent Nawrocki obiecywał, że będzie słusznie współpracował z rządem i będzie zwracał uwagę na trudne projekty, będzie chciał o nich rozmawiać. Dzisiaj pan prezydent Nawrocki zachowuje się jak taki typowy „wetomat”– podkreślił.
Według wicepremiera działania prezydenta pokazują, że nie dąży on do kompromisu, lecz do konfrontacji z rządem. Gawkowski przekonywał, że takie zachowanie szkodzi krajowi, a szczególnie procesowi tworzenia dobrego prawa. Podkreślał, że wśród zawetowanych projektów są ustawy, które – zdaniem rządu – mogły realnie poprawić bezpieczeństwo i jakość życia obywateli.
Jednym z przykładów jest nowelizacja ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, mająca wzmocnić ochronę internautów i umożliwić skuteczniejszą walkę z nielegalnymi treściami w sieci. Według Gawkowskiego prezydent już zapowiedział, że jej nie poprze. – Weto pana prezydenta nie pozwoli na bezpieczeństwo w internecie – mówił.
Rząd przekonuje, że nowelizacja dostosowuje polskie przepisy do unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA). Zgodnie z ustawą prezesi UKE oraz KRRiT mogliby nakazywać blokowanie treści związanych z 27 kategoriami czynów zabronionych, co – według projektodawców – zwiększyłoby ochronę użytkowników internetu.
Prezydent Nawrocki, odnosząc się do ustawy podczas spotkania z uczestnikami Kongresu Młodych Konserwatystów, stwierdził, że jest to „nadregulacja” unijnych przepisów i zagrożenie dla swobody wypowiedzi. Jak podkreślił, jako osoba przywiązana do wolności widzi w ustawie ryzyko ograniczania możliwości dzielenia się opiniami w sieci. Dodał jednak, że nie ogłasza swoich decyzji przed zakończeniem prac nad projektem.
Debata nad ustawą staje się kolejnym punktem sporu między rządem a prezydentem. Rząd argumentuje, że proponowane przepisy miały służyć bezpieczeństwu cyfrowemu Polaków, natomiast prezydent ostrzega przed naruszeniem wolności obywatelskich.
Jak zaznaczył, kluczowe jest znalezienie równowagi między ochroną użytkowników a gwarancją swobody wypowiedzi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.