Karol Nawrocki poinformował w czwartek o zawetowaniu nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, która miała zmienić sposób wyboru sędziowskich członków tego organu. Jak podkreślił, proponowane rozwiązania nie tylko nie porządkują sytuacji w wymiarze sprawiedliwości, lecz mogą ją dodatkowo skomplikować.
Decyzję ogłosił w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych, wskazując na konstytucyjne obowiązki prezydenta.
Uzasadniając weto, prezydent zaznaczył, że jego rolą jest ochrona ustawy zasadniczej oraz interesu obywateli. W jego ocenie nowelizacja ustawy o KRS nie spełnia tych kryteriów, a wręcz prowadzi w przeciwnym kierunku.
– Nie mogę podpisać ustawy, która pod hasłem „przywracania praworządności” w rzeczywistości wprowadza nowy etap chaosu i otwiera drogę do politycznego wpływu na sędziów – podkreślił prezydent.
Nowe przepisy, uchwalone 23 stycznia przez Sejm i przyjęte bez poprawek pięć dni później przez Senat, przewidywały zasadniczą zmianę modelu wyboru sędziów do KRS.
Zgodnie z nowelą 15 sędziów-członków KRS miało być wybieranych w bezpośrednich i tajnych wyborach przez wszystkich sędziów w Polsce, a organizacją głosowania miała się zająć Państwowa Komisja Wyborcza. Oznaczałoby to odejście od obecnego systemu, w którym wyboru dokonuje Sejm.
Projekt przewidywał, że kandydować do KRS mogą sędziowie z co najmniej 10-letnim stażem orzeczniczym oraz 5-letnim doświadczeniem w danym sądzie. Taki zapis otwierał możliwość startu również dla części tzw. neosędziów.
Rząd i Ministerstwo Sprawiedliwości przekonywały, że zmiany uczynią KRS organem zgodnym z konstytucją. Z kolei politycy opozycji, w tym PiS, oceniali projekt jako pozorną reformę, która w rzeczywistości nie rozwiązuje problemów wokół sądownictwa.
Choć ustawa nie weszła w życie, procedura zgłaszania kandydatów do KRS rozpoczęła się 11 lutego i miała potrwać do 13 marca.
Dodatkowo prezesi 10 z 11 sądów apelacyjnych zaproponowali kompromisowe rozwiązanie: wybór sędziów do KRS przez Sejm, ale spośród kandydatów cieszących się największym poparciem środowiska sędziowskiego.
Kluczowym argumentem głowy państwa była obawa przed dzieleniem środowiska sędziowskiego. W ocenie prezydenta nowelizacja wprowadza nieformalną hierarchię, która może stać się narzędziem politycznego nacisku.
– Zdecydowanie sprzeciwiam się dzieleniu sędziów na lepszych i gorszych, bo w rzeczywistości rządowi chodzi o podział na sędziów naszych i obcych. W polskim porządku prawnym nie ma żadnych neo ani paleo sędziów. To, czy ktoś jest sędzią, wynika z konstytucji i ustaw. Ustawa jest w oczywisty sposób niezgodna z konstytucją i mogłaby być narzędziem do usunięcia sędziów, których obecna władza się obawia – podkreślił.
Zaznaczył również, że w polskim porządku prawnym nie istnieje kategoria „neo” ani „paleo” sędziów, a status sędziego wynika wyłącznie z konstytucji i obowiązujących ustaw.
Prezydent ocenił, że zawetowana nowelizacja jest w oczywisty sposób sprzeczna z konstytucją i mogłaby zostać wykorzystana do eliminowania z zawodu sędziów, których obecna władza uzna za niewygodnych.
Weto oznacza, że ustawa wraca do Sejmu, który może je odrzucić jedynie większością 3/5 głosów, co przy obecnym układzie sił politycznych będzie bardzo trudne.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze