Reklama

„Zakute łby”. Waldemar Buda z PiS składa wniosek do komisji etyki


Wypowiedź premiera Donald Tusk ze Stalowej Woli wywołała polityczną burzę. Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Waldemar Buda poinformował, że skierował do sejmowej komisji etyki zawiadomienie dotyczące użycia przez szefa rządu sformułowania „zakute łby”. Jego zdaniem były to słowa obraźliwe i nieprzystające do standardów debaty publicznej, zwłaszcza gdy padają z ust premiera.


Sprawa dotyczy nagrania opublikowanego w mediach społecznościowych, w którym Tusk odnosi się do krytyki programu SAFE formułowanej przez polityków Prawo i SprawiedliwośćNajistotniejszy fragment nagrania – zakończony pytaniem „dotarło, zakute łby?” – stał się osią sporu o granice języka w polityce.

Kontekst wizyty w Hucie Stalowa Wola

Nagranie powstało podczas wizyty premiera w Huta Stalowa Wola, jednym z kluczowych zakładów polskiego przemysłu zbrojeniowego. Szef rządu odniósł się do sobotniego spotkania PiS w Stalowej Woli, podczas którego krytykowano unijny program SAFE. Według premiera protesty miały dotyczyć rzekomego przekazywania środków innym państwom, w tym Niemcom.

Reklama

Tusk podkreślał, że 20 miliardów złotych z programu SAFE ma trafić bezpośrednio do Huty Stalowa Wola, a środki te służą wzmocnieniu polskiej obronności i krajowego przemysłu. „To są pieniądze dla Polski” – ten przekaz premier powtarzał wielokrotnie.

Reakcja PiS i zawiadomienie do komisji etyki

Waldemar Buda napisał na platformie X, że słowa premiera naruszają zasady etyki poselskiej i nie spełniają wymogów powagi oraz szacunku. Zawiadomienie trafiło do sejmowej komisji etyki, która ma ocenić, czy doszło do uchybienia.

Sam premier dzień później doprecyzował, że określenie „zakute łby” odnosiło się do osób, które – jego zdaniem – chcą blokować pieniądze dla Polski z powodu braku kompetencji lub zwykłej głupoty. Dodał również, że wobec tych, którzy działają w interesie obcych państw, użyłby znacznie ostrzejszych słów.

Reklama

Głos rządu i dalsze losy ustawy SAFE

Rzecznik rządu Adam Szłapka przyznał, że język premiera był ostry, zaznaczając jednocześnie, że podobna retoryka bywa stosowana także przez polityków PiS. Według niego krytyka programu SAFE to próba sabotowania gigantycznego programu modernizacji polskiej armii.

W najbliższych dniach Sejm zajmie się poprawkami Senatu do ustawy wdrażającej program SAFE, a następnie dokument trafi na biurko prezydenta Karol NawrockiOd tej decyzji – jak podkreśla rząd – zależy przyszłość bezpieczeństwa państwa oraz dziesiątek firm sektora zbrojeniowego.

Reklama

Spór o jedno sformułowanie pokazuje jednak coś więcej: narastające napięcie wokół strategicznych decyzji dotyczących obronności oraz coraz ostrzejszy język politycznej konfrontacji w Polsce.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP / checkPRESS Aktualizacja: 24/02/2026 12:34
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama

Najnowsze