Reklama

Trump publikuje nową mapę USA a na niej Grenlandia, Kanada i Kuba


Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ponownie wywołał międzynarodowe poruszenie, publikując w nocy z niedzieli na poniedziałek na platformie Truth Social grafikę przedstawiającą mapę, na której terytorium USA obejmuje nie tylko obecne stany, ale również Grenlandię, Kanadę, Kubę oraz Wenezuelę.


Wpis pojawił się bez żadnego komentarza, co tylko spotęgowało spekulacje dotyczące jego znaczenia i intencji.

Przerobione zdjęcie z Gabinetu Owalnego

Opublikowana grafika nie jest nowa. To zmodyfikowane zdjęcie ze spotkania, które odbyło się w sierpniu ubiegłego roku w Gabinecie Owalnym z udziałem europejskich przywódców oraz prezydenta Ukrainy Wołodymyr Zełenskiego. W pierwotnej wersji fotografii widoczna była mapa Ukrainy. W nowej wersji została ona zastąpiona mapą zachodniej półkuli.

Na grafice obszar oznaczony barwami amerykańskiej flagi obejmuje Grenlandię, Kanadę, Kubę oraz Wenezuelę, co jednoznacznie przyciągnęło uwagę obserwatorów polityki międzynarodowej.

Reklama

Kolejna publikacja tej samej grafiki

To nie pierwszy raz, gdy Donald Trump udostępnia tę mapę. Po raz pierwszy pojawiła się ona w styczniu, w okresie nasilonych napięć związanych z jego publicznie wyrażanym dążeniem do pozyskania Grenlandii. Wówczas grafika funkcjonowała w przestrzeni medialnej jako jeden z wielu memów publikowanych zarówno przez prezydenta, jak i Biały Dom.

Brak komentarza przy najnowszej publikacji nie zatrzymał jednak interpretacji, a wręcz przeciwnie — nadał jej dodatkowy, symboliczny wymiar.

Grenlandia, Kanada i Ameryka Łacińska w wypowiedziach Trumpa

Donald Trump wielokrotnie w przeszłości sygnalizował chęć zmiany geopolitycznego układu sił na zachodniej półkuli. Oprócz Grenlandii, prezydent USA otwarcie mówił o możliwości przyłączenia Kanady do Stanów Zjednoczonych.

Reklama

Po obaleniu Nicolása Maduro w Wenezueli Trump stwierdził z kolei, że to USA miałyby sprawować realną władzę nad tym krajem. W podobnym, choć bardziej żartobliwym tonie odnosił się również do Kuby, sugerując, że po zmianie władzy prezydentem mógłby zostać sekretarz stanu Marco Rubio, który ma kubańskie korzenie.

Symbol polityczny czy prowokacja?

Choć publikacja nie zawiera żadnych wyjaśnień, jej przekaz trudno uznać za przypadkowy. Zdaniem obserwatorów, grafika wpisuje się w charakterystyczny dla Trumpa styl komunikacji – oparty na symbolach, prowokacji i celowym pozostawianiu miejsca na interpretację.

Reklama

Czy jest to jedynie polityczny mem, czy świadomy sygnał kierowany do wyborców i partnerów międzynarodowych? Tego prezydent nie wyjaśnił.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: The White House / checkPERSS Aktualizacja: 09/02/2026 16:59
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo checkPRESS.pl




Reklama