Obwieszczenie Ministra Energii opublikowane przed dniami wolnymi od pracy przyniosło obniżki maksymalnych cen wszystkich trzech rodzajów paliw. Nowe stawki obowiązują od soboty do poniedziałku włącznie. Litr benzyny 95 kosztuje maksymalnie 6,37 zł – o dwa grosze mniej niż w piątek, gdy górna granica wynosiła 6,39 zł. Benzyna 98 staniała o pięć groszy: z 6,98 zł do 6,93 zł za litr. Olej napędowy zjechał z 6,85 zł do 6,82 zł za litr, co oznacza spadek o trzy grosze.
Choć kwoty te mogą wydawać się skromne, każda obniżka maksimum przekłada się na realne oszczędności przy pełnym baku – zwłaszcza dla właścicieli aut z dużymi zbiornikami i kierowców zawodowych, którzy tankują regularnie i w większych ilościach.

Mechanizm ustalania cen paliw oparty jest na precyzyjnej formule. Do średniej ceny hurtowej obowiązującej na krajowym rynku doliczane są: akcyza, opłata paliwowa, stała marża sprzedażowa w wysokości 30 groszy za litr oraz podatek VAT. Wynik tego obliczenia wyznacza pułap, którego żadna stacja paliw nie ma prawa przekroczyć.
Cena maksymalna wchodzi w życie następnego dnia po jej publikacji w Monitorze Polskim. Jeśli obwieszczenie przypada przed weekendem lub świętem, stawka obowiązuje aż do najbliższego dnia roboczego. Tak jest właśnie w tym przypadku – sobotnie stawki utrzymają się przez cały weekend i w poniedziałek. Kolejne obwieszczenie pojawi się w poniedziałek i wyznaczy ceny na wtorek.
Przestrzeganie cen maksymalnych kontroluje Krajowa Administracja Skarbowa. Za sprzedaż powyżej ustawowego pułapu właścicielowi stacji grozi kara finansowa sięgająca miliona złotych.
Obecny poziom cen jest możliwy między innymi dzięki dwóm tymczasowym rozporządzeniom, które obowiązują tylko do 31 maja. Pierwsze obniża stawkę VAT na paliwa z 23 do 8 procent. Drugie redukuje akcyzę – o 29 groszy na litrze benzyny i o 28 groszy na litrze oleju napędowego, sprowadzając ją do najniższego poziomu dopuszczalnego przez prawo Unii Europejskiej.
Wygaśnięcie obu ulg z początkiem czerwca może oznaczać wyraźny skok cen na stacjach. Dla kierowcy tankującego regularnie pełny bak różnica może być zauważalna już przy pierwszym czerwcowym tankowaniu. Warto więc potraktować najbliższy weekend jako okazję do tankowania po wciąż obowiązujących, obniżonych stawkach.
Codzienne zmiany cen maksymalnych, nawet o kilka groszy, nie są przypadkowe. Wynikają ze zmienności hurtowych notowań paliw na rynku krajowym, które z kolei zależą od cen ropy naftowej na rynkach globalnych, kursów walut oraz bieżącej sytuacji podaży i popytu.
Resort energii publikuje nowe obwieszczenie każdego dnia roboczego. To oznacza, że ceny mogą zmieniać się zarówno w górę, jak i w dół praktycznie co dwadzieścia cztery godziny. W praktyce kierowcy obserwujący wahania mają szansę planować tankowanie w momentach, gdy stawki są niżej – choć przy różnicach rzędu kilku groszy na litrze decyzja o czekaniu rzadko kiedy przynosi istotne oszczędności przy jednorazowym tankowaniu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze