W ostatnich dniach 2025 roku w strukturach Unii Europejskiej pojawiła się informacja, która szybko zwróciła uwagę dyplomatów i obserwatorów sceny politycznej. Z ustaleń portalu śledczego VSquare wynika, że władze Węgier objęły ochroną azylową kolejnych obywateli Polski, o czym oficjalnie poinformowano pozostałe państwa członkowskie. Sprawa, choć prowadzona bez rozgłosu, może mieć znaczące skutki zarówno na poziomie relacji bilateralnych, jak i w szerszym kontekście funkcjonowania unijnego systemu prawnego.
Z treści korespondencji, na którą powołują się europejscy dyplomaci, wynika, że Budapeszt formalnie powiadomił Radę UE o rozpatrzeniu i pozytywnym rozstrzygnięciu wniosków azylowych dwóch Polaków. Tożsamość osób objętych ochroną nie została ujawniona.
Najistotniejsze: węgierskie instytucje państwowe – kancelaria premiera, resort spraw zagranicznych oraz ministerstwo sprawiedliwości – nie udzieliły żadnego komentarza, mimo próśb o wyjaśnienia.
Decyzja oznacza, że liczba Polaków, którzy uzyskali azyl na Węgrzech, wzrosła do trzech. Pierwszym głośnym przypadkiem był Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości i poseł PiS, który w grudniu 2024 r. otrzymał ochronę w tym kraju.
Romanowski jest podejrzany o udział w procederze związanym z nieprawidłowościami w Funduszu Sprawiedliwości i usłyszał łącznie 19 zarzutów, w tym dotyczących udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Sprawa stała się przedmiotem sporu prawnego także na szczeblu europejskim, w tym w kontekście Europejskiego Nakazu Aresztowania.
Na Węgrzech przebywa również Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości i lider Suwerennej Polski. Wobec Ziobry Sejm uchylił immunitet, a prokuratura zapowiedziała postawienie mu 26 zarzutów, związanych m.in. z podejrzeniem ustawiania konkursów na wielomilionowe dotacje.
Choć Ziobro nie złożył oficjalnego wniosku o azyl, jego obecność w Budapeszcie i spotkania z Viktor Orban wywołały spekulacje o możliwym scenariuszu podobnym do sprawy Romanowskiego.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek już wcześniej sygnalizował, że w przypadku przyznania azylu kolejnym osobom powiązanym z aferą Funduszu Sprawiedliwości, Polska może zaskarżyć decyzje Węgier przed sądami europejskimi.
Kluczowe: sprawa zaczyna być postrzegana nie tylko jako spór bilateralny, lecz jako problem spójności unijnego systemu prawnego i współpracy w zakresie ścigania przestępstw.
Decyzje Budapesztu rodzą pytania o granice azylu politycznego w Unii Europejskiej oraz o to, czy instrument ten nie staje się narzędziem ochrony osób objętych postępowaniami karnymi w innych państwach członkowskich.
Sprawa – jak podkreślają dyplomaci – może stać się jednym z tematów przyszłych debat na forum UE, zwłaszcza w kontekście zaufania do wzajemnego wykonywania decyzji sądowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie