Osiem osób usłyszało zarzuty w związku z działalnością zorganizowanej grupy przestępczej, która miała okradać klientów jednego z łódzkich klubów go-go. Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji, działający pod nadzorem łódzkiego pionu Prokuratury Krajowej, przeprowadzili w czerwcu serię zatrzymań, kończącą wieloletni, jak się okazuje, proceder wyłudzania pieniędzy od nieświadomych gości lokalu.
Śledztwo prowadzone wspólnie przez CBŚP oraz Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Łodzi dotyczy klubu działającego przy ulicy Piotrkowskiej.
Z ustaleń śledczych wynika, że sprawcy doprowadzali klientów do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, podstępnie dokonując nieautoryzowanych transakcji finansowych oraz bezpośrednio zabierając im mienie. Skala strat pokrzywdzonych była bardzo zróżnicowana, od kilkuset złotych po nawet 70 tysięcy złotych w przypadku pojedynczych ofiar.
Mechanizm procederu opierał się nie tylko na samym wyłudzaniu środków, ale też na ich dalszym ukrywaniu. Jak ustalili śledczy, pieniądze pochodzące z przestępstw trafiały na rachunki bankowe osób zatrudnionych w klubie, co miało pozwalać na zatarcie ich nielegalnego pochodzenia.
Tego rodzaju działanie kwalifikowane jest przez prokuraturę jako pranie pieniędzy i stanowi jeden z głównych zarzutów postawionych zatrzymanym.
W drugiej połowie czerwca funkcjonariusze CBŚP zatrzymali ośmiu obywateli Polski, pięć kobiet i trzech mężczyzn w wieku od 23 do 38 lat. Wszyscy zostali doprowadzeni do Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Łodzi, gdzie usłyszeli zarzuty obejmujące udział w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustwa oraz pranie pieniędzy.
Jednej z zatrzymanych osób przedstawiono dodatkowo zarzut kierowania całą grupą. Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niej tymczasowego aresztowania jako środka zapobiegawczego.
Klub, którego dotyczy postępowanie, przestał obecnie funkcjonować. Prokuratura zaznacza jednak, że sprawa ma charakter rozwojowy, a śledczy planują kolejne czynności procesowe, co sugeruje możliwość dalszych zatrzymań lub ustalenia nowych wątków w sprawie.
Za zarzucane czyny członkom grupy grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, natomiast osobie podejrzanej o kierowanie procederem, nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze