Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo w głośnej sprawie tak zwanych dwóch wież. Decyzja wywołała ostrą reakcję pełnomocnika austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera, mecenasa Romana Giertycha, który zapowiedział złożenie zażalenia.
Informację o umorzeniu śledztwa przekazał we wtorek rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej, prokurator Piotr Antoni Skiba. Jak wynika z oficjalnego komunikatu, decyzja zapadła dwudziestego piątego czerwca tego roku, a postępowanie zakończono w trzech opisanych wątkach.
Uzasadnieniem umorzenia było stwierdzenie, że analizowany czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego. To formalna podstawa, która zamyka na razie tę ścieżkę postępowania karnego, choć jak zapowiada pełnomocnik pokrzywdzonego, sprawa na tym się nie kończy.
Mecenas Roman Giertych nie krył oburzenia decyzją prokuratury i opublikował obszerny komentarz na platformie X. Zwrócił uwagę na osobę prowadzącej sprawę prokurator Małgorzaty Szeroczyńskiej, przywołując przy tym inną, głośną sprawę sprzed dwóch tygodni dotyczącą złamania ręki nastolatce przez dwóch policjantów podczas protestu kobiet przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego.
Giertych podkreślił, że mimo przegranej w sądzie w tamtej sprawie, prokurator nie dopatrzyła się wówczas znamion przestępstwa, a teraz w identyczny sposób umorzyła śledztwo ws. dwóch wież.
Dodał, że taki przebieg wydarzeń był dla niego przewidywalny, biorąc pod uwagę, że podczas przesłuchań uchylono około osiemdziesięciu procent jego pytań kierowanych do Jarosława Kaczyńskiego.
Pełnomocnik biznesmena zwrócił również uwagę na wcześniejszą decyzję personalną w tej sprawie. Za znamienne uznał odsunięcie od prowadzenia postępowania prokurator Ewy Wrzosek, do czego doszło, jego zdaniem, wyłącznie dlatego, że Prawo i Sprawiedliwość wykorzystało śmierć Barbary Skrzypek jako pretekst do ataków na prokuratora oraz pełnomocników strony pokrzywdzonej.
"W sprawie dwóch wież oczywiście składamy zażalenie, ale bez uchylenia przez TK przepisów, które zabetonowały prokuraturę dla PiS, nawet wygrana w sądzie nie spowoduje żadnej refleksji po stronie prokuratorów" - podkreślił Giertych, nawiązując ponownie do przywołanej wcześniej sprawy nastolatki poszkodowanej podczas interwencji policji.
Śledztwo dotyczące tak zwanych dwóch wież zostało wszczęte przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie dziesiątego lutego dwa tysiące dwudziestego piątego roku. Sprawa dotyczyła niezrealizowanych planów budowy dwóch wieżowców na działce należącej do spółki Srebrna, powiązanej z Prawem i Sprawiedliwością.
Decyzja o umorzeniu śledztwa nie jest jednak ostateczna. Zapowiedziane przez Giertycha zażalenie oznacza, że sprawa trafi pod ocenę kolejnej instancji, a spór wokół okoliczności jej prowadzenia z pewnością będzie kontynuowany.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze