Coraz bardziej agresywne wypowiedzi prawicowych radykałów wobec Ukraińców pozostają bez odpowiedniej reakcji państwa. Tak sytuację ocenia dr hab. Przemysław Sadura, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego, współautor raportu poświęconego relacjom polsko-ukraińskim. Jego zdaniem brak reakcji może doprowadzić do sytuacji, którą trudno będzie kontrolować.
Raport „Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami", przygotowany przez dr hab. Sadurę wraz z dr Oleną Babakovą dla Instytutu Krytyki Politycznej, powstał na podstawie 25 pogłębionych wywiadów z migrantami i uchodźcami z Ukrainy. Wśród badanych znalazło się 14 uchodźców wojennych, którzy przybyli do Polski po 2022 roku, oraz 11 migrantów zarobkowych.
Jak podkreślają autorzy, pogorszenie atmosfery wokół Ukraińców zauważają niemal wszyscy rozmówcy, także ci mieszkający w Polsce od ponad dekady lub posiadający już polskie obywatelstwo.
Zdaniem eksperta polskie instytucje wysyłają sygnały, które trudno nazwać przyjaznymi. Wygaszenie specustawy, ograniczenie dostępu do części świadczeń publicznych oraz przypadki deportacji za drobne wykroczenia sprawiają, że Ukraińcy w Polsce czują się coraz mniej pewnie.
Sadura zwraca uwagę, że efektem jest zjawisko, które sam nazywa niepokojącym: część Ukraińców unika teraz posługiwania się swoim językiem w przestrzeni publicznej, obawiając się negatywnych reakcji otoczenia.
Socjolog wielokrotnie podkreśla, że eskalacja niechęci między społeczeństwami nie służy nikomu poza Moskwą. Porównuje przy tym obecną sytuację Ukraińców w Polsce do doświadczeń Polaków w Wielkiej Brytanii tuż przed Brexitem, zwłaszcza w regionach Anglii Północnej, gdzie silne wpływy miały wówczas środowiska prawicowe.
Jak zaznacza, wielokulturowość jest dla Polski zjawiskiem stosunkowo nowym, jednak nie może to usprawiedliwiać braku reakcji instytucji państwowych.
Pytany o wpływ sprawy Orderu Orła Białego i Panteonu Narodowego na nastroje społeczne, ekspert ocenia, że temat już oddziałuje na relacje polsko-ukraińskie. Zachowanie prezydenta Nawrockiego określa jako eskalujące, dodając, że budowanie kapitału politycznego na nastrojach antyukraińskich zaczyna przenikać także do bardziej umiarkowanych środowisk politycznych.
Najbardziej alarmujący jest jednak wniosek dotyczący statystyk policyjnych, które pokazują rosnącą agresję wobec Ukraińców na tle narodowościowym. Sadura apeluje, by jak najszybciej rozbroić tę tykającą bombę, zanim będzie za późno.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze